Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj. Czy otrzymałeś swój email z kodem aktywacyjnym ?
Strony: [1]
  Drukuj  
Autor Wątek: Bocja modesta  (Przeczytany 11623 razy)
beata mlodawska
Tusia
Stały użytkownik
***
Płeć: Kobieta
Wiadomości: 301


Nie taki smok straszny na jakiego wygląda...


« : Marzec 20, 2005, 22:27:57 »

Kupilam dzisiaj 2 cudnej urody modesty...niebieska i czerwona...tylko jedno mnie dreczy...czy one sa takie same z siebie czy reka ludzka to uczynila(czytalam o barwieniu ryb)? :?
Zapisane

120x40x50 -  ruszyło 29.03.2008 (LT -  HT )  , LT (60l) - 06.04.08 Moje akwaria
piotr l.
Stały użytkownik
***
Wiadomości: 130



« Odpowiedz #1 : Marzec 21, 2005, 05:46:56 »

Niestety mam złe wieści: z całą pewnością uczyniła to ręka ludzka, w gdańsku w jednym ze sklepów aż się roi od niebieskich ale wiem od sprzedawców że są barwione.
Zapisane
piotr l.
Stały użytkownik
***
Wiadomości: 130



« Odpowiedz #2 : Marzec 21, 2005, 18:06:12 »

Szczerze mówiąc nie wiem co ci azjaci tak się uwzięli na bocję szarą, widziałem już niebieską, czerwoną, różową, przecież bocja szara to jak na bocje wyjątkowo ładna ryba, moje największe akwa w którym pływa osiem oryginalnych, niebarwionych bocji szarych stoi na przeciwko połuniowego okna domu i przy zachodzącym słońcu (nie jestem mimo to romantykiem), w jego promieniach te ryby wyglądają przepięknie: szaro-zielone, fioletowe ,niebieskie po co je barwić, zwłaszcza że ostatnio w handlu i tak dominują odmiany o czerwonawych płetwach które są bardzo ładne.
Zapisane
beata mlodawska
Tusia
Stały użytkownik
***
Płeć: Kobieta
Wiadomości: 301


Nie taki smok straszny na jakiego wygląda...


« Odpowiedz #3 : Marzec 21, 2005, 23:27:36 »

Mialam nadzieje,ze to jednak naturalne(o naiwnosci),dopiero w domu zaczely mnie zastanawiac ich wargi :!: Pomyslalam,ze cos jest nie tak,niebiesko-granatowe :shock:  :?:
No coz...sa to niech beda,nawet jesli kolory zanikna to i tak je juz kocham,tylko zabraly mi miejsce na inne gatunki bocji o ktorych myslalam :cry:
Piotrze,czy moglbys tak mniej wiecej podac mi ile cm osiagaja w akwa moje bocje bo nie o wszystkich doczytalam,np nie wiem jak szybko i ile cm osiagaja kubotai.Pytam,bo juz zaczynam kombinowac za ile lat bede musiala zmienic lub dokupic akwa... :wink:
Zapisane

120x40x50 -  ruszyło 29.03.2008 (LT -  HT )  , LT (60l) - 06.04.08 Moje akwaria
lukas
Global Moderator
Super aktywny
*****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 3050


into U'r eyes my face remains


« Odpowiedz #4 : Marzec 21, 2005, 23:41:57 »

Pozwolę się podpiąć pod ten topik bo widzę że tu sami bocjaże siedzą a mi właśnie o takich chodzi. Spodobała mi się Botia striata i pomyślałem że może ona zagościłaby na dnie mojego powstającego baniaka (240l). I tu mam pytanie do was odnośnie tego gatunku. Jak duża ta bocja rośnie? Jak zachowuje się w baniaku (czy nie będzie płetw czuciowych labiryntom obgryzać) ? Czy ma ten nieznośny zwyczaj wycinania dziórek w liściach ?
No, na początek chyba tyle :wink:
Zapisane

piotr l.
Stały użytkownik
***
Wiadomości: 130



« Odpowiedz #5 : Marzec 22, 2005, 05:26:57 »

Witam o poranku. Też się kiedyś naciąłem na taką piękną niebieską, barwioną modestę, co ciekawe pozostałe nie zaakceptowały jej a ona po jakimś czasie zrobiła się dosyć agresywną więc ją odłowiłem do iinego zbiornika, a potem oddałem do sklepu. Wiem od ludzi z branży że te barwniki nieraz rzeczywiście "puszczają" ale dobrze podkolorowana raczej powinna "trzymać" kolor, wiem że takie praktyki stosuje się również na myszkach, tylko po co?

Co do wymiarów, wspaniałe i modesty potrafią urosnąć 15-18cm lekko licząc, siatkowane też, moje w ciągu 7mies. stały się dwa razy większe, dobrze karmione ponoć do 18cm potrafią urosnąć.Myszki rosną dosyć wolno i nie więcej jak 8-9cm mam jedną 0k.6cm o dziwo w wieku dojrzałym staje się niezłym cykorem.

Kubotai: tu jest problem są to póki co mało co poznane bocje, nie rosną chyba większe jak 8-10cm, moje mają już w akwa ponad 8 mies. i jakoś specjalnie nie urosły największy okaz ma jakieś 6-7cm. te bocje są o tyle ciekawe że potrzebują one dosyć dużej powierzchni dna gdyż lubią "chodzić" po dnie.

Niestety bocje rosną dosyć duże, w swoim największym akwa też doszedłem do ściany ale za rok nie będę kupował np. 200cm tylko kolejną setkę i część tam przełowię. Ten stan bocji który posiadasz i gdyby taki pozostał nie powinno być żle, ale pewnie, jak znam życie, na tym się nie skończy....Pozdarwiam.
Zapisane
piotr l.
Stały użytkownik
***
Wiadomości: 130



« Odpowiedz #6 : Marzec 22, 2005, 05:41:24 »

Ad Lukas, witaj w klubie!

 Bocja striata to rzeczywiście istne cudo. Powiem szczerze mam bardzo duży problem, otóż jestem wyznawcą akwariów raczej gatunkowych, oprócz bocji w moich akwa pływaja zawsze jeden labeo frenatus i po kilka kosiarek, których bocje nie zauważają. Striata rosnie 8-10cm i  niestety należy do skubaczy, lubi skubać płetwy ogonowe innych bocji, potrafi być zadziorna nie jest to jednak ryba agresywna jako taka, kiedyś dawniej miałem z nimi piskorki i długonosy które niestety musiałem odłowić, tak więc trochę bym się bał o te prętniki. Co do roślin: no to jest wogóle dramat, można powiedzieć: albo bocje albo rośliny, nie wiem czy striata niszczy rośliny, w tym wzglądzie najgorsza jest wspaniała. Moje bocjowe akwa to bardziej "żerowiska bobrów" a nie piekne dekoracyjne zbiorniki.
Zapisane
Tomlsv
Super aktywny
*****
Wiadomości: 1308



WWW
« Odpowiedz #7 : Marzec 22, 2005, 08:34:51 »

Lukasie mam stadko botia striata w 200l, są to rzeczywiście bardzo urocze rybki, w dodatku wbrew Twoim obawom bardzo pokojowe i wdzięczne Wink. Dorosły u mnie do ok. 7cm , niczego nie obgryzają, czy to rybom czy roślinom. Cżesto sie bawią ganiając po zbiorniku, machając dziwacznie płetwami, czasem sprawia to wrażenie jakby sie rzedrzeźniały Wink. Czasem srawiają tez wrażenie jakby udawały zachowanie innych ryb.
Mam gurami złociste i nie zauważyłem aby nocje były nimi jakkolwiek zainteresowane, nawet z dużym glonojadem syjamskim żyją w zgodzie, glonojad przegania kosiarki ale z bocjami często sobie leżą "przytulając sie" w wydrążonym pieńku. Takze ramirezy czasem gdy są przy dnie, a zwłaszcza podczs karmienia nie uświadczają "agresji" ze strony bocji, to raczej ramirezki próbują je wówczas odgonić od jedzenia.  Może u Piotrka bocje nie miały kryjówek i stąd te nieco agresywne zachowania bocji.
Zapisane

http://akwarium.cdi.pl/avataranim.html  avatary (zdjęcia/obrazki pod nick) na forum !
Jak komuś nie działa to dodać www do adresu.
piotr l.
Stały użytkownik
***
Wiadomości: 130



« Odpowiedz #8 : Marzec 22, 2005, 16:24:55 »

Lukas masz zatem dwie skrajnie różne oceny, ja zawsze wolę chuchać na zimne, gdy mnie ktoś pyta wolę nie ubarwiać rzeczywistości. Jednakże jest pewna kwestia która trochę mnie zastanawia: mam wrażenie że różne gatunki bocji inaczej zachowują się w akwariach bocjowych a inaczej w ogólnych, powiedzmy towarzyskich, być może np. striaty żyjąc w towarzystwie spokojnych, neutralnych dla nich ryb są zgodne, spokojne a żyjąc razem z innymi bocjami są ciągle w stanie pewnego napięcia i dlatego potrafią być przykre, a akwa z bocjami to nie akwaria relaksacyjne oj nie. Dalej, wielu uważa że bocje tygrysie to diabły wcielone a ja mam ich kilka i nie mam z nimi większych problemów, powiem więcej obecnie jedna z nich jest moją ulubienicą, jednakże w przypadku akurat tych bocji zawsze zalecam daleko idącą ostrożność. Jeśli mógłbym coś zaproponować to polecam bocje: dario, rostrata wybitnie towarzyskie, nieszkodliwe stworzenia myślę że można je trzymać nawet z neonami, godne polecenia są również kubotai i różne gatunki bocji siatkowanej. A co do kryjówek: mam kilogramy korzeni, kamieni itd.
Zapisane
lukas
Global Moderator
Super aktywny
*****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 3050


into U'r eyes my face remains


« Odpowiedz #9 : Marzec 22, 2005, 16:47:04 »

Ale żeście mnie urządzili  :wink: . Hhahaha. Już sam nie wiem co myśleć o stracie. Jeśli chodzi o tygrysią to miałem ją kilka (czy raczej kilkanaście) lat temu w akwa towarzyskim. Nie była agresywna ,raczej płochliwa – pewnie dlatego że była sama. Ale nie ważne, kupiłem ją w bardzo podrzędnym sklepie, może to nawet tygrysia nie była ,tylko tak się wtedy pani sprzedawczyni wydawało (bo wtedy się w ogóle na bocjach nie znałem, a ogólnie na rybkach to średnio i kupiłem tak ot bo mi się spodobała). Przyjże się jeszcze gatunkom zaproponowanym przez Piotra , może są równie ładne  Smiley .
Zapisane

piotr l.
Stały użytkownik
***
Wiadomości: 130



« Odpowiedz #10 : Marzec 22, 2005, 17:30:15 »

"Bocje pręgowane potrafią być zadziorne nie tylko wobec własnych pobratymców, ale także w stosunku do swych współlokatorów nie czyniąc im wszakże żadnej poważnej krzywdy fizycznej." To cytat ze strony: www.bocje.com .Chcę być dobrze zrozumiany nie prowadzę żadnej negatywnej kampanii przeciwko tym rybom, mam ich kilkanaście sztuk i bardzo je lubię ale wiem że potrafią być charakterne, lepiej poznać wszystkie strony medalu, w każdym bądż razie nie jest to łagodny baranek.
Zapisane
Strony: [1]
  Drukuj  
 
Skocz do: