Witam,
Co prawda jest to mój pierwszy post ale nie pierwszy Fluval

Miałem 7lat model 304 w baniaku 240L i również 7 lat 404 w 400L. Oba nigdy mnie nie zawiodły a rozwiązania w nich zastosowane ułatwiają życie ( choć fakt ręczne zalewanie jest czasochłonne ale to wg. mnie mały minusik ). Miałem małą przerwę w akwarystyce ale w tym lub w przyszłym tygodniu startuje nową 240-stkę. Wczoraj kupiłem nowsze modele czyli 305 - będzie robił za mechaniczny i 205 - biologiczny. Fluval wprowadził ciekawe rozwiązanie mocowania węży na szybie akwarium za pomocą dwuczęściowych "klipsów" zapinanych na wężu i jest to duże usprawnienie patrząc na starszy model.
Co do klarowności wody przy stosowaniu Fluvali...zawsze była czysta.
Przed zakupem poczytałem fora, pogadałem na giełdzie na Równej z ludźmii wszyscy odradzali Tetrę a do JBL od razu trzeba kupić uszczelkę, więc nie zmieniłem marki i jestem zadowolony. Fakt Fluvale mają krótszą gwarancję i droższe części zamienne jak i akcesoria ale mnie to nie odrzuca ,bo doświadczenia z tymi filtrami mam bardzo dobre. Dla mnie lepszy jest tylko Eheim...a może nawet porównywalny ( tylko nie bić za ten tekst

)

No nie wiem kto ci mówił ze do JBL trzeba od razu kupić nową uszczelkę głowica wraz z uszczelką jest bardzo dobrze dopasowana z kubełkiem a zatrzaski bardzo dobrze trzymają. Ja osobiście trafiłem na wadę fabryczną kubełka ale JBL wymienił wszystko na własny koszt nawet przesyłkę i teraz wszystko hula genialnie.
A z tymi wyciekami to często przez źle złożony kubełek potem uszczelka się niszczy a ludzie narzekają.
O reszcie się nie wypowiadam bo osobiście nie miałem.