Akwarium - 200 litrów
wymiary: 100 x 40 x 50 cm (dł szer wys)
Filtr - zewnętrzny kubełkowy JHW-303 B z lampą UV
Oświetlenie - 2x 36W + 2x 30W(z czego jedna 30W wyłączona)
Grzałka - Tetra Tec HT 200
Podłoże - Ziemia ogrodowa + Filtus Floran przysypane czarnym żwirkiem bazaltowym
Woda pH=7,4
TwW KH - 8
on
TwO GH - 18
on
NH
3 - 0 mg/l
NO
2 - 0 mg/l
NO
3 - <10 mg/l
PO
4 - <1 mg/l
Fe - ~0,5 mg/l
Nawożenie - raz-dwa razy na miesiąc (jak mi się przypomni) Ferro-Aktiv + Aqua Plant Tropical
Czasami CO
2 z bimbrowni, ale i bez niego rośliny pięknie rosną.
Florażabienica amazońska
żabienica ocelot zielonażabienica ocelot brązowo-czerwonanadwódki
kryptokoryny
nużańce
anubiasy
lotos
samolus solankowy
Mikrantemum okrągłolistne
hydrocotyle
bacopa
mech, wątrobowiec
i inne
Fauna2x Tęczanka neonowa
(Melanotaenia praecox)2x Tęczanka Parkinsoni
(Melanotaenia parkinsoni)1x Tęczanka Boesemana (tęczanka wspaniała)
(Melanotaenia boesemani) 1x Neon Innesa
(Paracheirodon innesi) jakiś niedobitek
2x Kirysek
(Corydoras paleatus) + (Corydoras aeneus)1x Cierniooczek Kuhla
(Acanthophthalmus kuhli)1x Otocinklus przyujściowy (Otosek)
(Macrotocinclus affinis)krewetki Amano, babaulti, red cherry
kilka ślimaków hellena, ampularia fioletowa
luty 2010-zaraz po zalaniu

marzec 2010- próby glossiowe:P - za mało światła i glossia padła

kwiecień 2010

listopad/grudzień 2010- chwile świetności. Po dołożeniu dodatkowych świetlówek rośliny pięknie się rozrosły.

Potem poszedłem do szpitala, mama przekarmiła ryby, a awaria czasowego wyłącznika sprawiła że światło paliło się 24h na dobę w wyniku czego zrobił się syf, kiła i malaria, 3/4 roślin trzeba było wyrzucić bo pokryły się czarnymi glonami, zalęgły się kępy nitek wyglądających jak zielona wata. Mech musiałem wyrzucić praktycznie cały

Dodatkowo plaga zatoczków sprawiała że miałem czarne myśli pozbycia się akwarium. Wziąłem się jednak w garść. Wyrzuciłem to co się nie nadawało do niczego. Zastosowałem chemię przeciw ślimakom (Schneckenstopp!) w wyniku czego pozbyłem się ślimaków co do jednego ale straciłem rogatka, bo chyba był za delikatny na taką mocną truciznę

Mimo tego jestem zadowolony z tego preparatu, i jak się okazało jest nieszkodliwy dla ryb i krewetek a dodatkowo unicestwił te watowate glony nitkowe

.
Wymieniłem część obsady, prętnika oddałem do zoologicznego bo ciągle robił pieniste gniazdo choć nie było samicy, gupiki dałem sąsiadowi, a platki jako że cięgle skubały rośliny robiąc sieczkę, zostały żywym pokarmem żółwia

teraz akwarium wygląda tak:
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/7db25a8750dff5e4.htmlhttp://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/aa59242d99d44a70.htmlhttp://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/a6cf61a569ebac58.htmlhttp://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/715251dd1092de97.htmlhttp://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/8c16c7774233788e.htmlMam jeszcze w najbliższych planach pozbycie się tych żabienic ocelot po lewej stronie a zamiast nich posadzić coś "kępiastego" żeby rosło bardziej tak jak po prawej stronie

czekam na komentarze i porady
