Muchomorku wiem że jeśli chodzi o mieczyki to napewno 95% populacji nie urośnie po 10 cm jeśli będzie to 10-20% to będzie dobrze bo te ryby w akwariach zmutowały się do tego stopnia że niektóre rosną tylko większe reszta jest genetycznie zmniejszona zwłaszcza mieczyki kolorowe- czerwone,żółte, waktaile zostały one przecież dzięki krzyżówce ze zmienniakiem plamistym który nie rośnie już aż tak wielki góra 6cm.
No i stąd moje wrażenie, ze te rybki dorastaja do 6-7 cm. Mieczykow naturalnych, "szarych", nie widzialem na żywo albo nie pamietam, same czerwone, to samo z molinezjami - pomaranczowe warianty black molly.
NIemniej wyglada na to ze znalazłem baniaczek 120, ktory moge dostac "w spadku". Co jakby rozwiazuje wszelkie problemy z obsadą, bo i tak nic wiekszego, nic w ogole zreszta, nie mialem zamiaru dokladac.
No ale mialem jeszcze pare pytań.
Z okrzemkami chyba powoli sobie radzą molinezje, wyraznie je zeskubują z kamieni, chłodzenie okazało się zbędne - wystarczyło kupić termometr który dla odmiany pokazuje *poprawną* temperaturę. W końcu, w wyniku parowania woda się chłodzi, więc wygrywa fizyka. Roślinkami jak wyjaśni się sprawa 120l się zajmę, to zostało mi tylko jedno pytanie:
Jaką "strukturę" powinny mieć stadka mieczyków i molinezji? Ile sztuk to minimum dla dobrego samopoczucia ryb i jak wyglądać powinien rozkład płci? Załóżmy, że akwarium jest dowolnie duże i nie jest ograniczeniem, pytam tylko o ich naturalne "stadne" preferencje.