nie chcę ciągnąć dalej tego tematu, stwierdzam tylko fakt że często (pojęcie względne oczywiście) dochodzi do reklamacji owego sprzętu.
to twoim zdaniem nie jest konkret?
Szczerze? Nie.Często użytkownicy po prostu sami doprowadzają sprzęt do ruiny nie czytając instrukcji i np czyszcząc kubełek co tydzień a jak się czegoś nie da wcisnąć czy zakręcić to "na chama, może zaskoczy". Taka już Polaka natura, ze przyzwyczajony jest do ruskich topornych mechanizmów.
Każdy sprzęt przy odpowiednim traktowaniu jak to zauważył sircula będzie służył dłuuuugo.
Jeśli chodzi o konkrety chodzi mi nie o wadliwe działanie sprzętu przez złe traktowanie przez użytkowników (ułamane zawory - bo przecież można jeszcze mocniej przykręcić - dobrze, że można je normalnie w sklepie kupić, czy źle wsadzone uszczelki i zamykanie kubła na wcisk) ale realne wady fabryczne jak np uszkodzone głowice, pęknięte kubełki itp.