Mam pytanie do posiadaczy filtrów Elite Crystal-Flo.
Miałem czekać na coś lepszego, ale postanowiłem zaeksperymentować z czymś tanim (w końcu to niby Hagen, nie zwiodłem się do tej pory na tej firmie) i kupiłem Elite Crystal-Flo 40 (do 72L).
Zamontowałem, uruchomiłem. Niby fajnie, ale po jednym dniu woda wcale nie zrobiła się ciekawsza. Co gorsza, zauważyłem, że mam w deszczowni kawałek liścia

Wkurzyłem się trochę i rozebrałem filtr stwierdzając, że co prawda najwięcej "syfu" jest na dole, ale zasadniczo w każdym z koszyków mam drobinki roślin, a co najbardziej mnie martwi w górnym też są, mało ale zawsze.
Dałem od dołu: 1) gąbka + żwirek "bakteriowy" Eheima, 2) gąbka + węgiel (oryginalny), 3) włóknina + żwirek "bakteriowy" Eheima (włókninę przy okazji wywalę i zastąpię gąbką).
Zmontowałem z powrotem tym razem. Co prawda przy pierwszym montażu też zwracałem uwagę czy koszyki są dobrze wciśnięte, ale przy ponownym montażu zwróciłem szczególnie na to uwagę, sprawdzając jeszcze czy "rura" (utworzona z odcinków koszyków) prowadząca wodę na dół jest szczelna.
Dam mu tydzień i zajrzę do górnego koszyka, ale jak będą tam kawałki roślin to będę chyba musiał coś zrobić.
I teraz pytanie, czy ktoś może miał podobne problemy? Czy da się reklamować coś takiego?