Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj. Czy otrzymałeś swój email z kodem aktywacyjnym ?
Strony: [1]
  Drukuj  
Autor Wątek: Atya i wylinka  (Przeczytany 1691 razy)
Trybex
Zainteresowany
**
Wiadomości: 94


« : Październik 15, 2009, 23:33:47 »

przed chwilą Atya zrzuciła wylinkę, od razu ją wyciągnąłem i przygotowałem do polakierowania.
wylinka w idealnym stanie - nawet niebieska!

Ale moje pytanie dotyczy bezpieczeństwa kreweci.
leży w tym momencie na boku pod korzeniem, nerwowo rusza łapkami - nie najlepiej to wygląda.
Jak myślicie czy co jej może zrobić bocja siatkowana(ta zjadła mi 2 krewetki szklistke po wylince)
I jeżeli takie leżenie jest normalne to ile czasu będzie tak odpoczywać?

mam nadzieję, że jak coś się bedzie działo to filtrujące pomogą Atyi, bo normalnie jak coś jest niepokojącego to od razu wszystkie siedzą przytulone do niebieskiego demona.
Zapisane
Krzosio
Zainteresowany
**
Wiadomości: 103



« Odpowiedz #1 : Listopad 24, 2009, 19:18:57 »

Wrzuć wylinkę, atya ma ją zjeść.
Zapisane
lwica79
Super aktywny
*****
Płeć: Kobieta
Wiadomości: 917



« Odpowiedz #2 : Listopad 24, 2009, 20:25:57 »

Nie miałam do czynienia za bardzo z dużymi krewetkami, ale u karłowatych jest tak że jesli któraś się wyłoży/ położy to już raczej nie dużo jej zostaje życia Sad . Mam jednak nadzieję że w tym konkretnym przypadku będzie inaczej.
Zapisane

Strony: [1]
  Drukuj  
 
Skocz do: