Witam,
przeczytalem juz "kilka" wypowidzi odnosnie zakladania akwarium i popelnilem tysiace bledow. Jednak nie wiem jak z tej mojej bezmyslnosci wybrnac. Zbliza sie do mnie wizja ze zamorduje ryby...
Potrzebuje kogos sluzacego slowem bo jak mowilem jest co naprawiac. Jestem laikiem i z synem chcielismy miec akwarium.
JESTEM PELEN PODZIWU DLA LUDZI Z PIEKNYMI AKWARIAMI. To nie jest proste! Bynajmniej dla mnie.
Prosze o kontakt. Trzeba z tego co wyczytalem opisac jakie mam ryby, doradzic mi co za roslinki mam kupic (bo na razie to same sztuczne), uporac sie z mlekiem, a przede wszystkim uratowac rybki. Na koniec ukrecic mi leb!!

))))) Licze na pospiech, bo rybki juz ledwo przeda

(
DZIEKI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!