Na wstepnie pragne sie przywitac;-) dawno temu sie zalogowalem ale zrezygnowalem z akwarium i teraz znow na poczatku wakacji postanowilem zalozyc, tak wygladalo w czasie swietnosci:

Teraz opisze mniej wiecej sytuacje, ktora dotyczy zarowno ryb jak i roslin.
Rosliny lisciaste w tej chwili wlasciwie przestaly istniec (te mchy sa ok i trawy tez ktorych tutaj nei widac) ale lisciaste poprostu zgnily, rozpadaja sie w reku, odpadaja im liscie i lamia sie..
W akwarium mialem ok 30 neonek 2 kosiarki i 2 glonojady, aktualnie zostalo 9 neonek 2 kosiary i glonojad...
od jakiegos czasu mniej wiecej po kupnie nowych neonek(najpierw mialem 10 i to jakby te teraz zyja) zaczely zdychac w dziwny sposob przewaznie 2 na dzien, na poczatku odlaczaly sie od stada, opadaly z sil, bo filtr nimi pomiatal, i byly tylko tylko pod powierzchnia wody (nie lykaly powietrza tylko przy samej wodzie) potem wystarczylo 2-3 godziny i ryba plywaja do gory brzuchem..
teraz przyczyny ktore podejrzewam:
1. widoczne korzenie zostaly zlowione przeze mnie nad jeziorem, wygotowalem je w wodzie tyle o ile i wrzucilem do akwa (przez 3 tygodnie nie bylo zadnego problemu tak jak mialem te 10 neonek) teraz strasznie porosly glonami, tak jak i rosliny wczesniej..tez mialy cale lisciewe "wloskach) czy to moze byc przez nie?
2. wode nawozilem plantamin tetryw ilosciach jakie przykazali na to akwa
3. do wody dodaje antychlor jak ja podmieniam
4 ostatnio myslalem ze ryby sa chore to dolalem jeszcze MFC
5 no i na uspokojnienei dalem tez kiedys raz esklarin
6 ponadto dostalem od kolegi jakies kulki nawozowe ktore wlozylem do podloza jak tylko zakladalem akwarium
7 mam jakis smieszny bimbrownik na drozdze, i zewnetrzny filtr
wiecej grzechow nie pamietam.. i prosze o pomoc!
co stalo sie z roslinami i jak temu zapobiec
dlaczego neonki nie chca zyc..
ph jest w miare w normie jak patrzylem ok 7.2 azotany wyszly 0.1 z tych moich testow..