Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj. Czy otrzymałeś swój email z kodem aktywacyjnym ?
Strony: [1]
  Drukuj  
Autor Wątek: żółtawa kropka  (Przeczytany 2268 razy)
Paweł
Stały użytkownik
***
Wiadomości: 131


« : Październik 18, 2004, 08:14:51 »

Od pewnego czasu zauważyłem u mojego neonka żółtawą kropkę na ciele, trochę jakby odstającą od ciała o szerokości ok. 1 mm
Ale rybcia ta pływa normalnie, je, i żadna inna nic takiego nie ma,
to chyba jakiś pasożyt, karmię rybcie ochotką suchym i mrozonką.
Co z tym zrobić?
Zapisane
Jarecki
Bywalec
****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 604



« Odpowiedz #1 : Październik 24, 2004, 21:46:29 »

Proponuję spróbować usunąć i jeśli się uda zdezynfekować rankę po tym np. baktopurem.
Zapisane
Paweł
Stały użytkownik
***
Wiadomości: 131


« Odpowiedz #2 : Październik 25, 2004, 09:57:18 »

Ale w jaki sposób usunąć
 wyjąć rybcię i pincetą?
Nie wiem czy jestem w stanie coś takiego wykonać
A nie da rady jakims środkiem chemicznym zmusić do oderwania tego obcego
Zapisane
Jarecki
Bywalec
****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 604



« Odpowiedz #3 : Październik 27, 2004, 20:58:53 »

Pinceta może być za gruba.Efektowna może być igła od strzykawki,rybkę mamy w siatce kładziemy na szybce z siatki ją odwijamy lekko i próbujemy bardzo delikatnie podważyć tego obcego,przy odrobinie delikatności zejdzie od razu a na rankę dajemy kroplę bacto lub trypaflawiny tak by nie spłynęła do skrzel rybki.Faktycznie to jednak bardzo delikatne zadanie ale nie wiem czy jakimś lekiem można to wypalić w kąpieli.Może wypowiedzą się mądrzejsi na ten temat.Kropla wody utlenionej na tą rankę???
Zapisane
mdramski
Super aktywny
*****
Wiadomości: 2961



« Odpowiedz #4 : Październik 27, 2004, 21:05:09 »

A nie można spróbować lekkiej kuracji nadmanganianem potasu ? Tylko z tym ostrożnie trzeba.
Zapisane
Paweł
Stały użytkownik
***
Wiadomości: 131


« Odpowiedz #5 : Październik 28, 2004, 07:51:43 »

Nie podjąłem się tego zadania, a z czasem ten obcy jakby wszedł w ciało i teraz juz nie ma jak go wyciągnąć, ale rybcia normalnie dalej pływa, je także nie wiem co to było ale póki co nie widać żadnych oznak szkodzenia obcego u rybci
Zapisane
Danuta
Bywalec
****
Wiadomości: 308



« Odpowiedz #6 : Październik 31, 2004, 11:42:39 »

To może być początek złego. Takie narosla są dość groźne, a co będzie będziesz wiedział nawet za parę dni.
U mnie tak miały ramirezy, póxniej im to znikneło dziasiaj zdechły został największy i nie wiem czy to juz koniec. Czy jego kolej będzie za parę dni. A wszystko to przez mrożoną ochotkę. Juz  nigdy jej nie podam.  Zarzekałam się parę razy bo rybcie ją lubią ale to siedlisko wszelkich chorób. :x
Zapisane

Akwa 80l
20 rybek małych

Pozdrowienia z Olkusza
Paweł
Stały użytkownik
***
Wiadomości: 131


« Odpowiedz #7 : Listopad 01, 2004, 11:43:42 »

Możliwe, ale na razie pozostaje mi czekać i obserwować.
Zapisane
Strony: [1]
  Drukuj  
 
Skocz do: