Przy rybiej ospie należy podnieść temp.
w 30 st. bakteria się "zatrzymuje"
w 32 st. bakteria ginie
Oj, mącisz!
Po pierwsze, to była
ichtioftirioza (błędnie nazywana przez większość "rybią ospą") i to jest zakażenie pierwotniakiem (
kulorzęsek).
Gdyby to była faktycznie ospa, to byłby wtedy wirus.
Tak, czy siak, nie jest to bakteria.
Poza tym, podnoszenie temperatury tak wysoko jest ryzykowne, zabije pierwotniaka, ale rybę też może zabić, albo ją osłabi i będzie podatna na atak kulorzęska.
Przy wyższej temperaturze pierwotniak szybciej się rozwija i bez żywiciela pada, albo ginie od środków chemicznych, jeżeli się uwolni z cysty.