Bardzo się cieszyliśmy kiedy w akwarium przybyło ok. 20 ślicznych różnokolorowych mieczyków.Zielono-czarne,czarne,czerwono-czarne.
Szybko załozyliśmy "kotnik" (w zasadzie kotnik to ma być do kocenia a to było juz po fakcie). Ok 5,5 L z płukanym piaskiem, wodą ze starego baniaka,trochę roślinek, filtr i grzałka choć nie było potrzeby jej włączać. temp. ok 25 st.C.
Ale po nocy 8 mieczyków zdechło a potem co godzinę jeden. Zostało kilka. Jaka jest przyczyna

?
Co mogło im zaszkodzić ?
- dalem im kroplę artemi
- może przenosiny na siatce z jedego akwarium do słoika ?
PS. Zauważyłem ,że płtwę ogonową nie mają rozłożona ładnie tylko złożoną w szpikulec.Robia wrażenie,że coś im jest.
Co robić aby w przysłości narybek był w dobrej kondyncji
