A ja właśnie słyszałam od hodowcy że aby zyskać ryby na wystawy krzyżuje się spokrewnione osobniki by młode były jak najbardziej do siebie podobne (powinny być niemal identyczne).Tak właśnie robią hodowcy na całym świecie.Sorki ale dam wiarę facetowi który wystawia rybki od ponad 30lat.
Podobne, nie znaczy zawsze spokrewnione. Dobrze jest mieć tę cechę od różnych linii, to się nic złego nie dzieje. W innym przypadku od jednej choroby padną prawie wszystkie. Tzw. rasy to jest chora moda nie związana z żadnymi racjonalnymi przesłankami (oprócz pieniędzy

)
Akurat gupiki mają bardzo silne geny
Przez "silne geny" często określa się jakąś cechę mocno widoczną, ale prawa Mendla są nieubłagane.
Jako ciekawostkę podam przykład żubrów. Są w mało stabilnej równowadze, chociaż w Polsce jest ich dobrze ponad 1000 sztuk. Jedna mocna choroba i żubrów nie będzie! Dlatego jest kilka hodowli odseparowanych od siebie i na gwałt szuka się innych linii badając materiał genetyczny żubrów z różnych hodowli w całej Europie.