krzysztofs
Nowy

Wiadomości: 3
|
 |
« : Styczeń 20, 2009, 21:45:04 » |
|
Nie wnikając w historię - na hodowli ryb się nie znam, dopiero się uczę. W spadku dostałem ( a raczej zostałem postawiony przed wyborem - albo zabiera pan rybki i szkło, albo wylewamy całośc, bo firma sie likwiduje ) akwarium z mieszaniną różnych ryb - glonojady, mieczyki, neony . Do tego sztuczne roślinki, filtr kaskadowy i jakieś plastikowe paskudztwa jako kryjówki.
Rybki z tego akwarium są już od dawna w nowym domku, dorobiły się filtra kubełkowego, naturalnych roślinek i w ogóle nastał dla nich czas sielanki - na tyle, na ile umiałem zadbałem o nie.
Ale nie o tym miało być - obserwowanie akwarium zaczęło działać bardzo dobrze na mojego brata - inwalidę. a ponieważ rodzina dostała ABSOLUTNY zakaz karmienia ryb czy grzebania w zbiorniku - spokojny byłem mogąc kupić specjalnie dla brata drugie akwarium, które po okresie dojrzewania dorobiło się obsady w składzie 3 welonów, 2 zbrojników niebieskich i 3 kirysków plus trochę roślinek. Brat dostał kalendaż z wyrysowanymi dniami, kiedy wolno mu wsypać odmierzoną wcześniej ilośc pokarmu, technikaliami zajmuję się ja - i wszyscy są szczęśliwi ( prawie )
Temperatura oscyluje w granicach 23 stopni - minimum co potrzebują zbrojniki, a maks prawie dla welonów. Podmiany wody regularnie, woda odstana zawsze wlewana - nie jest to może raj, ale za kilka tygodni welony dorobią się większego towarzystwa i duuużooo większego zbiornika - planuję dla nich 160 litrów, może uda sie wygospodarować miejsce na wiecej.
Problem w tym że jeden welonek ma problemy z pobieraniem pokarmu - wygląda tak, jakby nie miał dolnej wargi, a wnętrze otworu gębowego ma jakby spuchnięte. Przyjechał ze sklepu już nieco poturbowany - miał rozdartą płetwę ogonową. Płetwa się ładnie zarosła - ale teraz widać inny problem. W akwarium raczej nie miał się o co skaleczyć - nie sądzę, żeby próbował skonsumować niemal trzycentymetrowego kiryska, a samo akwarium jest tak urządzone by nic nie mogło skaleczyć płetw rybek.
Mogę spróbować zrobić zdjęcie - ale dziś i jutro może być to utrudnione bo nie mam aparatu w domu.
Dwa pytania zatem - czy welon jeśli zapewnić mu dobre warunki ma szanse zregenerować uszkodzone pyszczycho ?
Czym go karmić - pozostałe rybki dość skutecznie podbierają mu pokarm, zastanawiam się czy nie byłoby rozsądnie wstawić go do kotnika na czas karmienia - z drugiej strony nie chce biednemu rybkowi dokładać dodatkowego stresu.
|