od pol roku mam Procambarusa alleni. Niebieskiego raczka. Fakty z mojego akwa: Rak killer

Na poczatku gdy rybki byly male co noc wpierniczal po sztuce - dwie sztuki czasem. Rosliny - KOSMOS!!! Nic nie zostalo po miesiacu. Atakowal ryby gdy spaly i zalegaly na dnie akwa - uwierzcie mi jest tak szybki skubaniec ze mniejsze sztuki nie mialy szans. Duzych ryb nie ruszal. Znalazlem na niego sposob

I sprawdza sie od 4 miesiecy. Po prostu go dokarmiam tabletkami ze spirulina i tabletkami dla glonojadow - rak jest super bo wcina "z reki". Napisalem w cudzyslowiu bo podaje mu tabletki szczypcami takimi dlugimi do kupienia w aptece. Jak tylko poczuje zarcie w wodzie zaraz zapiernicza do tabletki (oczywiscie bez przeasady - zeby ktos nie trzymal tabletki na jednym koncu akwarium raka zostawil w drugim i oczekiwal, ze zaraz przyfrunie po papu

) Takie dokarmianie daje efekt. Rak kopie jak kopal

niestety. Ale zawsze upatruje sobie jedno miejsce i TYLKO tam siedzi i TYLKO z tamtad wygrzebuje piasek i zwir! Nigdy nie kopal w kilku miejscach. Gdy go dokarmiam nie rusza roslin! ZADNYCH!!!! Cabombe wcinal w ciagu jednego dnia - tzn. obgryzal lodyge, lapal liscie. Nawet gozkie gatunki kryptokoryn mu smakowaly - teraz NIC

Roslinki sa ok, rybki sa ok, rak jest ok i cieszy oko

Pozdrawiam
www.eprom.blink.pl - tam do lookniecia fotka mojego ulubienca

o kurcze - teraz zauwazylem, ze post powstal ponad rok temu


:D:D