kowalson
Nowy

Wiadomości: 1
|
 |
« : Lipiec 08, 2008, 23:54:06 » |
|
Dwa czy trzy dni temu padł pierwszy rak. Pomyślałem sobie, że to nic dziwnego i prawdopodobnie bił się z jakimś innym (miał odgryzione kończyny). Następnego dnia rano zobaczyłem drugiego leżącego na boku na żwirku. Po za tym wszystkie inne raki siedziały na górze akwarium i pobierały tlen więc podkręciłem obroty filtra, żeby bardziej napowietrzał. Potem trzeci - coś mi już zaczęło nie pasować woda też zrobiła się jakaś jakby bielsza więc podjąłem działania. Duża podmiana wody, preparat bakteriobójczy (aqua-kali do odkażania wody w akwarium), wymiana filtra... Ginęły następne raki i teraz przeniosłem je do miski z woda i wrzuciłem parę rzeczy żeby miały się gdzie chować. Choroba dotknęła każdego raka. Najpierw stają się ospałe, potem ledwo się ruszają aż całkowicie je paraliżuje. Za to ryby czują się wspaniale - mają bardzo ładne kolory, są ruchliwe nie ma żadnych oznak żeby były chore. Czy ktoś w ogóle się z czymś takim spotkał? Co to w ogóle jest? Przeszukałem internet ale o żadnej chorobie raków marmurkowych nie było, jedynie dżuma racza, o której przeczytałem, że te raki mogą być jej nosicielami... Proszę pomóżcie!
|