Dziękuję za linki, choć przyznam szczerze, że jeszcze przed stworzeniem tego wątku udało mi się do nich dotrzeć.
Niestety, nadal mam problem. W przypadku podanych na jednej z tych stron przyczyn trudno mi je u siebie zweryfikować. Tzn:
- nie mam pojęcia czy wydajność mojego filtra jest właściwa
- nie wiem, czy nie mam zbyt małej ilości roślin w akwarium
- nie wiem, czy zachowana jest u mnie równowaga hydrochemiczna
- nie jest pewna, czy mam rzeczywiście aż tak niewłaściwe podłoże
- nie wiem czy mam właściwe źródło światła
- zastanawia mnie tez kwestia nawożenia
Inne punkty są dla mnie jasne, ale tych niejasności zbyt wiele, bym umiała określić pewne przyczyny zaglonienia i dlatego trudno mi podjąć decyzję co naprawić.
Co do drugiego linka, to czytając o Stosunku Redfielda dostaję białej gorączki (jestem typowym humanistą i to dla mnie czarna magia i mam wrażenie, jakby pisano tam po chińsku

) Nie ukrywam, że rozbawił mnie fakt, iż podczas gdy ja jestem załamana wzrostem glonów i szukam informacji o tym, jak się ich pozbyć, inni są szczęśliwi, że udało się im je wyhodować

W razie czego mogę oddać swoje

Nadal nie umiem zidentyfikować glonów opisanych w punkcie 2 mojego pierwszego posta w tym wątku. Znalazły sobie nagle, ni z tego ni z owego miejsce na liściach lotosu. Otoski nie są zainteresowane.