A no właśnie - myślałem nawet o butli przerobionej z gaśnicy, tylko że nigdzie takiej nie mogłem znaleźć, a że trochę mi się śpieszyło (roślinki słabo mi rosły i glony właziły na potęgę) to w końcu skapitulowałem i kupiłem zwykłą butlę, wyciąłem trochę szafkę

i tak całość zmieściłem.
Tak z ciekawości - gdzie kupiłeś tę swoją butlę przerabianą z gaśnicy i czy drogo to kosztowało?
Dostałem za friko w sklepie pożarniczym, bo była stara atest miała z 79 roku, więc musiałem przebić numery, kupić na Allegro nowy zawór wypiaskować i prysnąć kolorek siwy. W sumie zapłaciłem tylko za zawór niecałe 50 zł.