pytam. bo widziałam u znajomego ostatnio taką chorobę i atakowała ryby jajożyworodne... moim zdaniem jest to bakteria.. właśnie sól i podwyzszenie temperatury powinny pomóc można tez zastosować moim zdaniem niezawodną w wielu przypadkach akryflawinę. ale licz sie z tym,ze mogą niektóre paść niestety

czy rybki ostatnio napotkały na jakiś czynnik stresowy?? bo własnie widziałam tą chorobę u zestresowanych ryb (2 samce mieczyków w 1 akwarium, w tym jeden był dręczony przez drugiego)bądź tych po przeprowadzce, u innych nie było tak widocznych objawów.
trzymam kciuki za efektywne leczenie

jakby co pisz o postępowaniu leczenia