Witam

(przepraszam jesli nie ten dzial!)
Około dwoch tygodni temu okociła mi sie gupiczka

. Oczywiscie porodu nie widziałem i przez przypadek zobaczyłęm małego gupika miedzy przednia szyba a zwirkiem mniej wiecej na wysokosci 2och cm (ogolna grubosc zwirku z przodu to ok 5cm). Pytanie brzmi czy skoro tam wpłynal to sam by wypłynal? Z tego co widziałem to raczej wciskal sie na smo dno wiec go wyłowiłem to takiego prowizorycznego kotnika

Jesli by jednak nie dał rady z tamtad wyplynac sam to czy jego zwloki (znajdujace sie gdzies pod zwirkiem) bardzo wplynelyby na jakosc wody?
