Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj. Czy otrzymałeś swój email z kodem aktywacyjnym ?
Strony: [1]
  Drukuj  
Autor Wątek: jak rozmnorzyć tęczanke  (Przeczytany 1781 razy)
Cyga
Zainteresowany
**
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 82



« : Marzec 26, 2008, 22:54:57 »

Mam pytanie jak rozmnożyć tęczanke bo znalazłem akwa 60 l i czy by sie nadawały rybki  do tego litrażu.
Zapisane

60 l żabki szponiaste
210 l barwniaki czerwonobrzuche
30 l salvini
Jarecki
Bywalec
****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 604



« Odpowiedz #1 : Marzec 26, 2008, 23:51:49 »

Do 60 litrów może być. Przydałoby sie większe ale to z punktu widzenia akwarysty lepiej jak najmniejsze a ryby zupełnie odwrotnie. Mimo popularyzowanego ciągłego wyławiania sztucznego substratu z ikrą bo ciągle się trą, sam przekonałem się iż łatwiej do akwarium tarliskowego odłowić samca lub samice aby tylko rozdzielić według płci na 10 dni. Po tym czasie zestawiamy je razem i trzymamy tam dziesięć dni do czternastu. Tył, boki, i przód obsadzamy najlepiej sztucznym zielskiem lub imitacją własnego wyrobu. Mogą być żywe ale wypada dostarczyć światło oczywiście. Wszelkie formy pływające roślin obciążone do dna lub epifity jesli mamy sporą ich ilość. Rybkom najprościej podać żywego wodzienia który pływa w toni wody i nie zgnije gdzieś w kącie akwarium. Woda to zwykła kranówa tydzień odstana. Ma być od średnio twardej do nawet bardzo twardej i zasadowa co przy takiej twardości jest oczywiste.
Dajemy lekkie napowietrzanie z filtrem gąbkowym na czas tarła i pózniej i nie ingerujemy w sprzątanie dna akwarium prze te dziesięć dni. Dla mnie najlepsza była temperatura od 25 do 28 stopni.(Wolę tę wyższą) Osobiście rozmnażałem tęcznkę mniejszą, neonową i wspaniałą.
Tak więc na tych trzech gatunkach opieram swoje doświadczenie.
Codziennie wylęgają się kolejne partie młodych tęczanek i pierwsze dni to z reguły najbardziej są liczebne.Trwa to prawie tyle dni ile trzymaliśmy dorosłe na tarlisku.
Na dwa dni przed odłowem dorosłych ryb nie podajemy pokarmu by nie został nam żywy wodzień stanowiący zagrożenie dla przyszłego narybku.
Trzeba tu nadmienić że narybek po wylęgnięciu nie resosbuje zapasów żółtka jak wiele innych gatunków tylko rozpoczyna aktywne żerowanie. Pływa zdecydowanie przy powierzchni wody i nie jest grymaśny gdy chodzi o sztuczne pokarmy.Najdrobniejsza pylista sucha pasza na powierzchni wody jest chętnie zjadana.Narybek nie rośnie zbyt szybko jednak nie jest też specjalnie wrażliwy. Dość łatwo sprząta się dno gdy narybek śmiga u góry.
Obecnie nie mam tych ryb jednak dzisiaj próbowałbym zmielić na miał spirulinę tropicala w młynku do kawy i tym je karmić. Oczywiście najdrobniejsze pokarmy dla narybku dostępne w sklepach jak najbardziej choć mikrovit tropicala będzie na początek za gruby. Owszem coś tam sobie wygrzebią i zjedzą ale niepotrzebna jest zbyt duża ilość zbyt grubych frakcji mogąca spowodować rozwój pierwotniaków zbyt bujny i mogący zadusić narybek.
Filterek tylko gąbkowy napędzany powietrzem czyszczony co drugi dzień w wodzie z podmiany.
Srednio co drugi dzień robimy dziesięć procent podmiany wody ograniczając się do usuwania nieczystości z dna. Przez pierwszy tydzień gdy lęgną się kolejne partie narybku nie podmieniamy wody.
Godne polecenia są slimaczki wcinające opadły pokarm.Wszelkie substraty tarłowe wyciągamy z akwarium po czternastu dniach gdyż ostatnie rybki powinne wylęgnąć sie do tego czasu.Wyżej wspomniane żywe rosliny moga zostać jesli mają światło.
Bardzo ładnie sprawdzają się rosliny takie jak różdzyca rutewkowata czy inne pływające.
Ważne aby nie były zbyt drobne jak wgłębka, bo zwyczajnie utrudnia karmienie narybku.
Zapisane
Cyga
Zainteresowany
**
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 82



« Odpowiedz #2 : Marzec 27, 2008, 18:59:55 »

Czyli uważasz że w 45l też można je trzymać rozmnażać.
Dzięki za rade. Wink
Zapisane

60 l żabki szponiaste
210 l barwniaki czerwonobrzuche
30 l salvini
Strony: [1]
  Drukuj  
 
Skocz do: