Mieszkanko dla bojownika

Zaczęty przez Wiktoria, 08.01.2004, 18:59

Poprzedni wątek - Następny wątek

Ariadne

Jeżeli będzie bardzo silny to rypka będzie miała stresa :\

Edit: widzę, że niektórzy szybsi :>

Madmada

NO Bojownik jest w ostrym szoku bo przesiadka z kubka do 120 L to duuuża zmiana.
Tylko to 50 cm? - czy to mu nie "zaszkodzi"?

Co do ruchu wody - to już zmniejszyłam troszkę tak że go nie porwie ;)
Poobserwuję jak się będzie zachowywał jakby co to przeniosę go do tego mniejszego.

Misquamacus

ja mam standarr 126l i daje rade ;)

>>>>>>>>www.bojownik.pl<<<<<<<<<
>>>>>>>>   www.fawa.pl  <<<<<<<

mario27-28

Cytat: Madmada w 12.03.2008, 18:37
NO Bojownik jest w ostrym szoku bo przesiadka z kubka do 120 L to duuuża zmiana.
Tylko to 50 cm? - czy to mu nie "zaszkodzi"?

Wiesz do dobrego to szybko można się przyzwyczaić,gorzej jakby było na odwrót z 120l do kubka z wodą.Pewnie byłby nieźle wkurzony że zmniejszył się mu drastycznie metraż :D

Madmada

#64
No i niestety ale nie bardzo to wygląda. Molinezje obszarpały mu płetwy, wygląda jak 7 nieszczęść :(.
W chwili obecnej pływa w kojcu a jutro jednak bidul trafi do 25l aqwa. Szkoda myślałam że molinki nie będa się nim interesowały - albo są zazdrosne o wygląd  ::)

A właśnie czy te poszarpane płetwy odrosną?

mario27-28

Spokojnie odrosną.Uważaj na infekcje,bo może być biedak na nie podatny.

Madmada

Zapuściłam witaminki i ciągle obserwuję.

Aniape

Spoko, nie martw się ;D
Ja też przeniosłam bojka do 25l, zabierając go ze 180.
U mnie sytuacja była odwrotna. Nabyłam najbiedniejszego, z całego sklepu, bojka z poszarpanymi płetwami i co?
Po kilku dniach w akwarium trzy gupiki ledwo co przeżyły. Dwa niebieskie jeszcze jakoś funkcjonowały ale czerwono-czarny był na skraju wyczerpania.
Bez ogonka, bez kawałków płetw i z ranami na ciele. Gupika wysmarowałam Aqua-Kali i teraz śmiga jak stary ;D i ogonek mu odrasta

Bojek >:D poszedł na dobę do karceru 8) (słoika 3l po ogórkach) a potem dostał swoje małe królestwo, właśnie akwa 25l. I powiem Ci, że całkiem mu się podobało, bo zaraz się zaczął stroszyć, budować gniazdo i w ogóle....płetwy i ogon też ma już piękne.

"Nawet najmniejszy kot jest arcydziełem" - Leonardo da Vinci.

Madmada

NO mój chyba też polubił nowe mieszkanko.
Pływa, stroszy się. TEraz tylko poobserwować by nic tfu tfu nie było. <good>