Witam... około 2 tygodni temu zdechł mi kardynałek... mam akw. 54l a temp wody 25 stopni... Ryba nie miała żadnych plamek... Wczoraj zdechł mi samiec gupika... Też nie miał zadnych plam ani zadnych widocznych schożeń. W dniu agonni jedynie co zaczoł pływać do góry brzuchem i obracać się w okół własnej osi. Zaczeły skubać go ryby a jego ogonek tracił barwy i robiły się postrzępione dziury! Wogóle o co mu chodzi !? czemu on zdechł? inne ryby mogą być zagrożone chorobą? Czemu tak jest?
PS: Musze odłowić jego ciałko czy może on służyć jako żywy pokarm

?
