Witam, wszystkich.
Proszę o poradę, mam akwarium od grudnia (obsada w podpisie).
Po pierwszych tygodniach straciłem stadko nenków jak się okazało ospa, została wyleczona neonki odkupione 20 szt, w dniu dzisiejszym.
Niestey samiec kakadu jest w stosunku do nich bardzo agresywny (do tamtego stada nie był) pierwszy raz widze aby tak szybko pływał (oko nie nadąża) i tak zapalczywie atakował, chociał już parę jego ataków widziałem m.in. z prętnikiem. Neonki są małe niestety już jest 18 szt

2 szt chyba został pożarte bo ciał nie znalazłem (no może kawałek mięsa na liściu) Skalar też je gania ale jakoś tak z mniejszą agresją, bardziej je cmoka (oczywiście jak zdąży). Szkoda będzie stracić drugie stadko neonków

ale generalnie nic na to chyba nie wymyślę albo się uda albo ...... Natomiast mam pytanie odnoście p.kakadu do dzisiaj miałem 1+2 niestety większa samica okropnie atakowała mniejszą boczne płetwy w strzępach, tylna również, po konsultacjach na innym forum tą agresywną odseparowałem do kotnika aby to ranna doszła do siebie i dzisiaj dokupiłem trzecią wbrew temu co pisał akwarysta na tamtym forum (agrument: już mam za dużo rybek) napewno miał rację, ale też czytałem ze przy 3 samicach agresja się rozejdzie na dwie. Narazie nowa się chowa po kontach (jest wystraszona) mała się kuruje i samiec ją adoruje, a ta agresywana siedzi w kotniku. Ciekawy
jestem co będzie za parę dni jak ja wpuszczę z powrotem do akwarium.
Drugie pytanie do akwarystów odnośnie prętnika jest okropnie agresywny w stosunku do samiczek, czasami jak sie zaskoczy do b.mocno je udeża aż się odbijają od szyby, generalnie są duż zwinniejsze (może dlatego że dużo mniejsze) ale czasami udaje mu się je trafić, samiczki wizualnie obrażeń nie mają dalej pływają w górnej części akwarium nie są wystraszone, czy to u prętnika normalne zaloty?? Czy może trafił mi się jakiś homo.....

co nie lubi płci pięknej. Generalnie przeraża mnie agresywność niektórych rybek samca kakadu, samiczek (między sobą) i prętnika w stosunku do samiczek, skalar okropny zaczepnik, jednym słowem same agresory mam w baniaku.
Przepraszam, za mój pierwszy i odrazu tak długi post, ale jestem zafascynowany akwrium, po pracy zamiast tv siedam i gapię się w ten mój baniaczek

, a że obserwuję takie zachowania, piętrzą mi się pytania.
podrawiam