Jest też świetny niemiecki klej firmy Henkel. nazywa się PONAL. Jest też w wersji wodoodpornej. Jiedyś, jak miałem hobby budowania głośników, to tylko tego używałem. Jest nie do zdarcia.
Stanowczo odradzam taki żółty klej z Castoramy. Nazwy nie pamiętam. Coś na Si... Sid... chyba Belgijski... kupiłem go do budowy mojej pokrywy i zbyt późno skumałem, że ma on właściwości "wypełniające". Tzn pieni się jak pianka pod wpływem wilgoci podcas schnięcia. A to prowadzi to niekontrolowanych wycieków przez szczeliny itp.
Najfajniejsze jest to, że jak przykleisz listewke do lekko pochyłej deski i odejdziesz na pare godzin i jak wrócisz, okazuję się, że na skutek tego pienienia się, listewka się poprostu ześlizgneła i przykleiła w innym miejscu.
