Hej, temat był już parę razy poruszany (ale dawno

) a skoro "przychodzi mi stanąć"

przed tą ważną

decyzją zakupową może uda mi się zdobyć parę rad od bardziej doświadczonych użytkowników.
Albowiem noszę się z zamiarem nabycia odmulacza i rozważam dwie opcje:
- elektryk - przykładowy (
http://www.allegro.pl/item270086905_super_odmulacz_bateryjny_do_akwarium_mega_gratis.html)
- albo na powietrze (
http://www.allegro.pl/item268819034_2101_odmulacz_skuteczny_hit_nowa_super_cena_.html)
I jest tak akwa 112L podmiana co około 4 dni około 15-20L na zasadzie odmulania dna (standardowy odmulacz) i widzę że trochę syfu (w sumie nie za dużo ale wiadomo w akwa musi być czyściutko) w żwirku mi zostaje. Ogółem jak zaczynam się rozkręcać

to nagle brakuje mi wiadra (20L)/wody na podmianę. Wpadłem na pomysł że może taki odkurzacz byłby rozwiązaniem, bo mógłbym sobie elegancko odkurzyć a potem wodę podmienić.
Jak oceniacie skuteczność przedstawionych modeli? Wiem że można zrobić ten drugi samemu ale ponieważ wtedy będę musiał kupić napowietrzacz (którego nie mam) to dla mnie problem jest na poziomie kupić odkurza elektryczny czy też inwestować w napowietrzacz i ten drugi? A może po prostu trochę syfu być musi i olać sprawę?