Tak jak kiedyś pisałam w innym wątku, chciałam założyć sobie małą Azję i założyłam. Akwarium dojrzało i zaczęłam wpuszczać ryby. Planowana obsada była taka : ( na 112l)
bojownik 1+2
prętnik 1+2
razbora 7
1 ampularia
Otóż najpierw wpuściłam bojowniki, potem dokupiłam razbory. Było ok. 5 dni temu poszłam do akwarystycznego po prętniki, niestety były pełne dwa akwaria samych samców. Więc kupiłam tylko samca, samice chciałam dokupić później. Pan w sklepie mnie nastraszył, że bojownik zabije mi wszystkie prętniki, bo sam z własnego doświadczenia to wie. No ale kupiłam tego samca....wpuściłam....i nie wiem co z tym dalej robić. Otóż bojownik owszem, zaczał się napoczątku stroszyć na prętnika, ale poza stroszeniem się nie doszło do żadnych ataków ani podszczypywań. Na następny dzień rano patrzę...a tu na środku akwarium prętnik miota się jak szlony, obskubuje rośliny i chyba buduje gniazdo ( taka pianka na powierzchnii ze zgniłymi liśćmi) a reszta ryb pochowana po kątach. Bojowniki cichaczem przemykają się po tylniej ścianie akwarium, razbory zbite w ciasne stadko... ampularia się zamknęła. A prętnik jakby miał ADHD...miota się po całym zbiorniku budując gniazdo albo polując na bojowniki. Całe szczęście ich nie podskubuje, tylko przegania.
I co tu robić? Powiem szczerze, że wydaje mi się, że już teraz jest za ciasno.... a co dopiero jak będą samice prętnika. A może wtedy samiec się uspokoi? Ale tak jak mówie: mam rażenie, że jest gęsto... a może to tylko moje złudzenie, bo akwa mocno jest zarośnięte

W każdym razie nie wiem co dalej robić z tą obsadą. Jak omawiałam to w wątku biotopy-azja, wyszło, że taka obsada będzie ok.
Zastanawiam się nad ewentualnie takim rozwiązaniem: mam w domu puste akwa 50l. Co prawda bardzo go nie lubie, nie ma miejsca na świetlówki i jest to akwa na planie sześcianu. Ale jak nie będzie innego wyjścia to zrobie w nim jakieś akwa...hmmm...np korzenne....zawsze chciałam mieć black water...i tam będe trzymać bojki a do Azji dokupie jeszcze samice prętnika. Ale black water i bojowniki to tak nie za bardzo....nie ten biotop.
Ech.....
