Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj. Czy otrzymałeś swój email z kodem aktywacyjnym ?
Strony: [1]
  Drukuj  
Autor Wątek: Nadpobudliwy prętnik  (Przeczytany 2123 razy)
Yria
Zainteresowany
**
Wiadomości: 83



« : Lipiec 18, 2007, 16:42:20 »

Tak jak kiedyś pisałam w innym wątku, chciałam założyć sobie małą Azję i założyłam. Akwarium dojrzało i zaczęłam wpuszczać ryby. Planowana obsada była taka : ( na 112l)
bojownik 1+2
prętnik 1+2
razbora 7
1 ampularia

Otóż najpierw wpuściłam bojowniki, potem dokupiłam razbory. Było ok. 5 dni temu poszłam do akwarystycznego po prętniki, niestety były pełne dwa akwaria samych samców. Więc kupiłam tylko samca, samice chciałam dokupić później. Pan w sklepie mnie nastraszył, że bojownik zabije mi wszystkie prętniki, bo sam z własnego doświadczenia to wie. No ale kupiłam tego samca....wpuściłam....i nie wiem co z tym dalej robić. Otóż bojownik owszem, zaczał się napoczątku stroszyć na prętnika, ale poza stroszeniem się nie doszło do żadnych ataków ani podszczypywań. Na następny dzień rano patrzę...a tu na środku akwarium prętnik miota się jak szlony, obskubuje rośliny i chyba buduje gniazdo ( taka pianka na powierzchnii ze zgniłymi liśćmi) a reszta ryb pochowana po kątach. Bojowniki cichaczem przemykają się po tylniej ścianie akwarium, razbory zbite w ciasne stadko... ampularia się zamknęła. A prętnik jakby miał ADHD...miota się po całym zbiorniku budując gniazdo albo polując na bojowniki. Całe szczęście ich nie podskubuje, tylko przegania.
I co tu robić? Powiem szczerze, że wydaje mi się, że już teraz jest za ciasno.... a co dopiero jak będą samice prętnika. A może wtedy samiec się uspokoi? Ale tak jak mówie: mam rażenie, że jest gęsto... a może to tylko moje złudzenie, bo akwa mocno jest zarośnięte Huh
W każdym razie nie wiem co dalej robić z tą obsadą. Jak omawiałam to w wątku biotopy-azja, wyszło, że taka obsada będzie ok.
Zastanawiam się nad ewentualnie takim rozwiązaniem: mam w domu puste akwa 50l. Co prawda bardzo go nie lubie, nie ma miejsca na świetlówki i jest to akwa na planie sześcianu. Ale jak nie będzie innego wyjścia to zrobie w nim jakieś akwa...hmmm...np korzenne....zawsze chciałam mieć black water...i tam będe trzymać bojki a do Azji dokupie jeszcze samice prętnika. Ale black water i bojowniki to tak nie za bardzo....nie ten biotop.
Ech..... Cry Wściekły Cry
« Ostatnia zmiana: Lipiec 18, 2007, 16:45:12 wysłane przez Yria » Zapisane
malzonka
Super aktywny
*****
Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1326



« Odpowiedz #1 : Lipiec 18, 2007, 22:22:08 »

Prętnik buduje gniazdo. Zawsze wtedy się tak zachowuje, tzn broni domu swoich przyszlych dzieci. Tylko co go popchnelo jak nie masz samicy ? Krzywdy nie zrobi, jedynie będzie odganiał inne ryby. Pretniki sa piekne w czasie godów. Kolory samca sa niesamowite. Moim skromnym zdaniem bojowniki pod tym wzgledem do stóp mu nie sięgają Wink
Zapisane
Yria
Zainteresowany
**
Wiadomości: 83



« Odpowiedz #2 : Lipiec 20, 2007, 19:25:23 »

Mam jeszcze jedno pytanie: mój prętnik się ciągle obija i ociera o boki akwarium, bambus, rosliny.... aż sie odbija od tyh przedmiotów. Czy to jakis pasożyt czy po prostu takie zachowanie? Nie widze oznak ospy...z resztą wszystkie inne ryby zachowują się normalnie.
Zapisane
Yria
Zainteresowany
**
Wiadomości: 83



« Odpowiedz #3 : Lipiec 21, 2007, 23:32:11 »

Bardzo prosze o odpowiedź....nie wiem czy to normalne zachowanie czy też mam mu aplikować jakieś lekarstwo.... swoją drogą inne ryby się tak nie zachowują. 
« Ostatnia zmiana: Lipiec 22, 2007, 00:46:03 wysłane przez Yria » Zapisane
magnus
Nowy
*
Wiadomości: 12


« Odpowiedz #4 : Lipiec 24, 2007, 17:56:55 »

Mam u siebie 3 prętniki od około 3 tygodni - 2 samce i 1 samicę (niestety więcej samic - pomimo poszukiwań - nie znalazłam w okolicznych zoologicznych, podobno słabo się sprzedają). Właściwie od samego początku samce ustaliły swoje terytoria po przeciwległych stronach akwarium i zawzięcie budują gniazda przy pomocy wgłębki, którą sobie nawzajem wykradają (niezłe kino :-)) Samica jest przez nich przeganiana, ale tylko wtedy, gdy za bardzo zbliży się do któregoś z gniazd.
Nie zauważyłam, żeby ryby o cokolwiek się ocierały. Nie jestem specjalistką, ale wiem, że w ten sposób zaczyna się wiele chorób, np. popularna ospa, dlatego polecam dokładną obserwację.
Zapisane

112l, filtr aquael turbo 650, oświetlenie 3x20W
obsada:
7 neonow inesa
4 tęczanek filigranowych
9 kiryski lamparcie (bardzo pracowite)
3 otoski
2 pielęgniczka kakadu
3 prętniki
ph 6,8
twardosc 10N

40 l
para brevisów
Strony: [1]
  Drukuj  
 
Skocz do: