No dobra to ja też się wypowiem

Tak - ryby jem i lubię! Najlepiej jak są świeże np. z mojego ojca stawu lub jak sam złapię (czasem wędkuję). Nie jadam w knajpach ryb – ogólnie nie lubię zbiorowego żywienia. Jedynym wyjątkiem są hamburgery itp. (Fast food) to lubię z podwójnym mięsakiem i serkiem oraz z pikantnym sosem aż w mordę pali.
I tak naprawdę nie interesuje mnie, z czego to zrobione.
Zwierzaki należy zjadać prawie wszystkie są jadalne kwestia przyrządzenia i kultury, w jakiej się wychowaliśmy. Osobiście kotów, małp i psów jak bym wiedział to bym nie zjadł.
Nie rajcują mnie tego typu eksperymenty.
Tak czy inaczej preferuję zdrowy sposób odżywiania się to znaczy:
-„rybka lubi pływać” – jak można śledzika nie popić czymś mocniejszym!?
- przy golonce bez ogórka i połówki się nie obejdzie.
- schabowy frytki i browar – to jest to!
Jeśli chodzi o ryby to najbardziej pasują mi: karp smażony na patelni, karp z grila, lin ze swoją tłustą skórką, węgorz wędzony, leszcz smażony, tołpyga i amur.
Ogólnie, co smażone to dobre!