lecz zastanawiam się nad sprzedażą tego akwarium, odczekać trochę ten czas i uzbierać kasę i wtedy większy baniaczek, bo 200 musi być
Wbrew pozorom taka dwusetka to tez nie jest jakiś gigant. Prawda, ze jak się ma niewielki baniak i nagle postawi się 200 litrów to wygląda jak basen, ale fakt jest taki, że z każdym dniem akwarium zaczyna się kurczyć. Bynajmniej u mnie tak było. Następne szkiełko jakie postawiłem to akwa 450 litrów. Z początku myślałem, ze w pokoju się nie zmieści, a teraz ... .
Moja rada jest więc taka ... jak masz możliwość ... miejsce i kasa ... to bierz większy zbiornik niż te marne

200 litrów ... nawet 375 to będzie już coś.
Ja mam tak duży pokój że schodzę z łóżka i jestem prawie na końcu pokoju :p Wiem, że im większe tym lepsze, lecz mi w zupełności 200l starczy. Najważniejsze, że będę mógł w nim trzymać skalary i zbrojniki. Reszta rybek to będzie taki dodatek. Szczerze mówiąc, to mi nie licząc skalarów i zbrojników to bardziej ekscytuje roślinność niż ryby, gdyż marzy mi się prawdziwe roślinne ;p A większe akwarium to znów większe koszty i miejsce, a u mnie każdy cm się liczy :p