Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj. Czy otrzymałeś swój email z kodem aktywacyjnym ?
Strony: [1]
  Drukuj  
Autor Wątek: Z Archiwum X  (Przeczytany 1792 razy)
Jacek aqa
Zainteresowany
**
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 120


Pozdrawiam


« : Czerwiec 19, 2012, 19:13:54 »

Witam, pisze do was moi drodzy w dość nietypowej sprawie. Otóż, od 2,5 roku jestem szczęśliwym posiadaczem niewielkiego, bo zaledwie 60 l akwarium; które niedawno zostało poddane jako takiej restauracji, tj. rekonstrukcja obsady, nowe roślinki itp. Teraz wszystko prezentuje się szczęśliwie i radośnie. ''Problem'' mój dotyczy sytuacji z przed owej przemiany: Dawna obsada: 2 Kiryśniki (Dianemy bodajże) , 5 neonków innesa, 5 otosków, 4 piskorki  oraz parka ramirezek (okresowo krewetki red cherry i parka gópików). Stan ten jednak był tylko, stanem oficjalnym; bo z biegiem czasu (na przestrzeni koło 1,5 roku) w niewyjaśnionych okolicznościach znikały: 2 neonki, 3 otoski i  parka gupików. Te zniknięcia zostały przypisane (pomimo braku dowodów), domniemanej zbrodniczej działalności 2 kiryśników (jednego oddałem kiedy urósł do 15 cm).Truchło 1 otoska zostało wyłowione, więc przyjąłem,że umarł w sposób naturalny. Jednak miarka się przebrała kiedy w niewyjaśnionych okolicznościach ''uprowadzona'' została samica ramirezy !!  Była to już dość duża rybka (długości około 4) i dał bym sobie ręce obciąć że nie zmieściła by się kiryśnikowi do pyszczka. Poza tym rybki były regularnie karmione i wątpię też by chciały urozmaicać sobie dietę, bo dostawały pokarm zarówno sypki jak i mrożone larwy (+tabletki dla otosków i ślimaków).
Wydarzenie to skłoniło mnie do wszczęcia dochodzenia, bo skoro nie kiryśnik to kto? (nie posiadam kota, a najmłodsza siostra ma 12lat i jest względnie cywilizowana). Za jedną z opcji przyjąłem, iż rybki same zdychają na wskutek jakichś negatywnych czynników, a sterta około 40 płaskich ułożonych w piramidę kamieni jest zarazem cmentarzyskiem Shocked  
Co prawda nie stosuje żadnych specjalistycznych nawozów czy odżywek ale czysta natleniona woda, regularne podmiany, żarcie itp są wliczone w pakiet standard. Dla tego przeprowadziłem ''remanent'' tj. opróżniłem aqa, przeniosłem rybki, wyjąłem kamienie,  przesiałem żwirek itp itd.
Rezultat: Żadnych szkieletów! Żadnych ciał, nic!
I tu rodzi się moja niepewność, czy możliwym jest aby martwe rybki znikały bez śladu? A jeżeli nie to czy mogą się niepostrzeżenie rozłożyć w akwarium?  
Jak, już wspominałem zrekonstruowałem obsadę ,oddałem 2. kiryśnika(wiem ze mnie nie pochwalicie ze dopiero teraz). Reszta to praktycznie to samo co wcześniej: otoski, neonki ramirezki itd. Na razie kartoteki są czyste, żadnych tajemniczych zniknięć.
Ale się rozpisałem Roll Eyes
Podsumowując, zauważyliście, bądź słyszeliście sytuacjach niewyjaśnionych zaniknięć tego typu?
Zapisane

Akwarium 60l.
3 Rekiny Ludojady
1 Ryba Młot
2 Płaszczki Indonezyjskie (impisis muri)
1 Neon Czerwony
ducze
WhiteWater
Global Moderator
Super aktywny
*****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1254



WWW
« Odpowiedz #1 : Czerwiec 20, 2012, 08:08:19 »

Jeżeli ryby padły to na bank kiryśniki się nimi "zaopiekowały". Same raczej nie polują na żywe ryby, ale padliną na pewno nie pogardziły.
Zapisane

najaraniec
Zainteresowany
**
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 50


« Odpowiedz #2 : Czerwiec 20, 2012, 16:39:57 »

moje kiryśniki tez nie atakują innych ryb miedzy innymi neonów nawet gupików ale jak coś gdzie.ś padnie to napewno zjedzą bardzo chętnie dbają dobrze o czystość by padlina nie pływała Cheesy
Zapisane
Strony: [1]
  Drukuj  
 
Skocz do: