Skalar głoduje

Zaczęty przez Arek0402, 28.11.2011, 19:17

Poprzedni wątek - Następny wątek

Arek0402

Jeden z moich skalarów przestał od jakiegoś czasu jeść, ma zapadnięty brzuch a jego garb tłuszczu na głowie już prawie znikł :( Poza tym zachowuje się normalnie tak jak by mu nic nie było więc pasożyty (wiciowce itp.) bym wykluczył, na płetwie grzbietowej pojawiło się kilka bąbli, drugi samiec też ma taki jeden ale on je normalnie. Kiedyś jeden mój gupik miał taki bąbel na płetwie i też żył normalnie więc te bąble chyba nic z tą chorobą wspólnego nie mają ? Nie mam pojęcia co może mu być, mam te skalary już kilka lat i nie było z nimi problemów chociaż kiedyś miałem problemy z pasożytami układu pokarmowego to od dłuższego czasu całe akwarium funkcjonuje prawidłowo.

kostek20

W jakim zbiorniku masz te skalarki?

Arek0402

Cytat: kostek20 w 28.11.2011, 19:21
W jakim zbiorniku masz te skalarki?

Wszystko jest w podpisie

Wiem, wiem akwarium za małe ale one pływają w nim kilka lat i zawsze apetyt miały

mrs

Zrób zdjęcie żagla na którym widać te "bąble"

Arek0402

To bąble tego chorującego:


Uploaded with ImageShack.us

A to bąbel zdrowego:


Uploaded with ImageShack.us

mika-el

nie chcę cię straszyć, ale czy to aby nie jest limfocystoza? przeczulona jestem - moj welonek niedawno padł z tego powodu :(
spróbuj doczytać tutaj: http://www.akwarium.net.pl/forum/choroby/chora-welonka-pasozyt-wyglada-jak-pryszcz-o-o/
120l + 80l - czarne wody
450l - płaszczka, Potamotrygon reticulata
60l - welonkarium :)
a w planach nano-akwa... :)

Arek0402

Do tej pory myślałem że padnie co najwyżej jeden skalar ale jeśli to limfocystoza to się rozniesie na wszystkie ryby bo ja nie mam gdzie zrobić kwarantanny takiej rybie bo oprócz głównego akwarium mam tylko jeszcze małe 15-litrowe akwarium w dodatku czytałem że by poprzebijać te bąble ale ja nawet nie mam siatki żeby taką dużą rybę odłowić :( Nie mówiąc już o zabiegu na żywej szamoczącej się rybie. Czy takie bąble na płetwach mogą być spowodowane czymś innym czy to na 100% limfocystoza ?

mika-el

nie mam 100% pewności... popatrz na zdjęcia, porównaj.
dla pocieszenia, mogę powiedzieć, że mi padł teleskop, ale na drugiej welonce nie zauważyłam żadnych zmian chorobowych... więc może niektóre są w jakiś sposób odporne...?
120l + 80l - czarne wody
450l - płaszczka, Potamotrygon reticulata
60l - welonkarium :)
a w planach nano-akwa... :)

Arek0402

Padł w akwarium głównym czy w "szpitalu" ? Czytałem że w przypadku tej choroby te bąble pękają i do wody dostają się wirusy które atakują inne ryby :(
Czy oprócz tego "bąbla" twój welon miał jakieś inne objawy ?

mika-el

padł "w szpitalu". ale trochę pływał w głównym zbiorniku, zanim zauważyłam cokolwiek.
objawy, oprócz tych bąbli, to jedynie, że się pokładał - leżał na dnie rano, ale w ciągu dnia pływał grzecznie, i jadł.
aha, i dużo cyst zauważyłam też w filtrze, na gąbce.

cóż, powodzenia...
120l + 80l - czarne wody
450l - płaszczka, Potamotrygon reticulata
60l - welonkarium :)
a w planach nano-akwa... :)

Arek0402

Jak szybko ta choroba postępuje ? Tzn. ile czasu upłynęło od czasu pojawienia się bąbli do zgonu ?

mika-el

ryb zaczął chorować pod koniec sierpnia, padł mi jakoś w listopadzie. czyli jakieś 4 m-ce. ale czytałam, że normalne jest, że rybka żyje czasem do roku, a jedynymi objawami są właśnie te "kropki"...
próbowałeś coś robić?
aha, sposób na skalara, żeby się nie szamotał - przysuń go bokiem do szyby akwarium. będzie miał ucisk na linię naboczną i będzie się czuł bezpiecznie.
120l + 80l - czarne wody
450l - płaszczka, Potamotrygon reticulata
60l - welonkarium :)
a w planach nano-akwa... :)