Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj. Czy otrzymałeś swój email z kodem aktywacyjnym ?
Akwarystyka - Forum Akwarystyczne Wodnego Swiata « Akwarystyka « Choroby « Zaraza w akwarium! Pomocy!
Strony: [1]
  Drukuj  
Autor Wątek: Zaraza w akwarium! Pomocy!  (Przeczytany 3393 razy)
majozz
Nowy
*
Wiadomości: 6


« : Luty 24, 2011, 22:03:32 »

Witam.

Mam akwarium, a raczej "Mialem".

Byly w nim 2 pielegnice (z czego niedawno zostala dokupiona jedna).
5 glonojadow, jedna rybe - nie znam gatunku ale siedzi w ceramicznej klodzie i wychodzi noca zerowac z dna.
I skalara lagodnego pewnie samiczka.


Wszystko hulalo nie bylo zadnych problemow.
Akwarium ma oswietlenie i "napowietrzniacz" ze tak to nazwe. W zoologicznym otrzymalem info ze w temp pokojowej te ryby moga spokojnie zyc.
Zarcie dostawaly 1-2 x dziennie. Wszystko bylo wporzadku do czasu...

Jedynie co sie ostatnio zmienilo to dokupila mi siostra jedna mala pielegnice (ten sam gatunek co mialem). Jak wyjechalem w niedz. wszystko bylo ok.
Wszystke plywaly i jadly.
Potem rodzice mi mowili, ze pielegnice zaczely "lezec" na dnie tak jakby odpoczywaly. Do jedzenia byly zwawe. Z 2 dni temu zdechly 2 najwieksze pielegnice i skalar. Ten maly kupiony lezy w koncie i tz pewnie zdechnie Sad

Nie wiem co jest grane. Ojciec zmienil wode i boje sie o reszte moich ryb Sad
Czytalem gdzies ze powinno sie przy wrzucaniu nowej ryby czyms odkarzac.
Szczerze to nie wiem co mam robic.
Rosliny mam sztuczne. Żwirek u dołu - troche glonow sie tworzy (mam preparat ale nie daje go za duzo) - napewno akwarium jest zadbane (mowie gdzie nie gdzie glony obrastaja kamyki).

Jakies rady?

Zapisane
Hubikopter
Super aktywny
*****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1023


Moje skromne 620l 200x40x77


WWW
« Odpowiedz #1 : Luty 24, 2011, 22:20:08 »

Bardzo szczegółowych informacji to nie podałeś. Pielęgnice, a zwłaszcza skalary i dyskowce są bardzo wrażliwe na temperaturę, głupoty naopowiadał Ci ten, kto mówi, że ryby bez grzałki mogą żyć (jeżeli mówimy o wyżej wymienionej obsadzie). Co do nazwy "Glonojad" to pewnie masz na myśli Zbrojnika Niebieskiego. Co ile wymieniasz wodę, czy odstawiasz wodę, jakie są parametry wody?? Z w/w informacji na razie mogę wywnioskować, że przyczyną mogło być wahanie temperatury, ale przydałby się pomiar metali ciężkich. No i najważniejsze litraż baniaka.
« Ostatnia zmiana: Luty 24, 2011, 22:22:17 wysłane przez Hubikopter » Zapisane
majozz
Nowy
*
Wiadomości: 6


« Odpowiedz #2 : Luty 24, 2011, 22:45:15 »

50-60l
stuczna roslinosc
podloze zwirkowe (kamyzki itp.)
pare rzeczy chyba ceramicznych + kamieni + pare muszli
"napowietrzniacz" włączony 24h
oświetlenie sztuczne włączane od 10-22
woda zmieniana cała raz w miesiacu i przeczyszczany jest zwirek. (a tak jak brudno to sciagamy troche wody rurka i z dna syfu)
Filtr do wody chodzacy 24h
Ryby sa wpuszczane do wody ktora 1 noc postala a reszta jest dolewana.
Temp wody zazwyczaj waha sie 24-25 stopni C (teraz niby 24)
Woda raczej twarda.

Mialem skalary przez bardzo dlugo i nigdy nie bylo problemu z braku grzalki.
Z tymi pielegnicami przez pare miesiecy tez. Problem pojawil sie po zakupie tej malej.
Choc wczesniej przed pielegnicami mialem 2 male welonki (bo mi duza zdechla z otylosci Sad ) i zdechly.  
« Ostatnia zmiana: Luty 24, 2011, 22:47:07 wysłane przez majozz » Zapisane
Hubikopter
Super aktywny
*****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1023


Moje skromne 620l 200x40x77


WWW
« Odpowiedz #3 : Luty 24, 2011, 22:49:53 »

Jakie to Pielęgnice?
Zapisane
majozz
Nowy
*
Wiadomości: 6


« Odpowiedz #4 : Luty 25, 2011, 00:02:13 »

Takie :



Zapisane
majozz
Nowy
*
Wiadomości: 6


« Odpowiedz #5 : Luty 25, 2011, 09:33:09 »

Ostatnia pielegnica z ktora jest fatalnie ma jakby kłębki waty na płetwach.

P.S Teraz sie odwrocila i tego nie widze. Mozliwe ze sie obtarla o dno badz sie cos przykleilo do niej - nie wiem.

Widze jej bok i ubarwenie ma takie same jak wczesniej.

"Glonojady" i "ryba z klody" maja sie jakby nigdy nic sie nie stalo.
Zapisane
Sirius
Zainteresowany
**
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 177


Akwarystyka i Bonsai


« Odpowiedz #6 : Luty 25, 2011, 10:22:37 »

Sam sobie zafundowałeś takie kłopoty. Do "szklanki wody" wpuściłeś ryby, które przerastają Twój zbiornik. Moim skromnym zdaniem ryby po prostu zatruły się amoniakiem i azotynami ponieważ:
...
stuczna roslinosc
...
woda zmieniana cała raz w miesiacu i przeczyszczany jest zwirek. (a tak jak brudno to sciagamy troche wody rurka i z dna syfu)
Co do Twojej obsady - wypowiadać się nie będę. Mam ochotę Ci nawrzucać, ale to byłoby z mojej strony niegrzeczne.
Zanim po raz kolejny założysz akwarium, najpierw poczytaj cokolwiek o rybach, które chcesz hodować. Ryby to nie kaprys tylko odpowiedzialność i nie każdą można w akwarium mieć.
Zapisane

Akwarystyka jest jak bonsai - wymaga czasu i cierpliwości
majozz
Nowy
*
Wiadomości: 6


« Odpowiedz #7 : Luty 25, 2011, 11:56:14 »

Moze nie czytalem, ale jak sie ojciec pytal kogos w zoologicznym i mu odpowiada, ze nie ma problemu przy tych warunkach no to... Sad

Blad bledem... Musze sie chyba sam zajac tym akwarium. Ojciec sobie rybki hodował. (patrzac jednak na perspektywe wczesniejsze rybki rosly w takich warunkach i mialy sie doskonale).

Co do obsady jedyna rzecza ktora tutaj jest to 2 "glonojady", ktorego przygarnalem. Reszte praktycznie doradzil mojej rodzinie facet w zoologicznym :/ (glonojady sie rozmnozyly)

Dobra to co zmienic, aby bylo lepiej bo zal mi tych stworzen :/

Litraz pozostanie taki jaki jest,
moge zamienic rosliny na zywe
czytalem gdzies ze wode sie powinno odlewac (czesc) i dolewac takiej ktora postala z dzien, dwa. Jednak ojciec nie mogl doczyscic dna (pelno syfu), filt byl dobierany pod akwarium (sadze ze jest wystarczajacy - nie jest zapchany) - moze ryby za duzo zarcia dostaja.
Zostalo 5 "glonojadow" i ryba z klody "plaska z czerwonymi platwami, ma wasy i jej pysk wyglada jak u malego szczura.

Pytanie na szybko.

Ta mala pielegnica jeszcze zyje, nic nie je, troche plywa.
Da rade jej jakos pomoc?



« Ostatnia zmiana: Luty 25, 2011, 22:22:39 wysłane przez Grajewiak » Zapisane
Sirius
Zainteresowany
**
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 177


Akwarystyka i Bonsai


« Odpowiedz #8 : Luty 25, 2011, 13:22:11 »

Obawiam się, że jak "trochę" pływa to raczej nic z niej nie będzie.

Przede wszystkim nie należy co miesiąc wymieniać całej wody. Wodę się podmienia co tydzień w ilości 20% pojemności akwarium.
Zmienić, należy obsadę na ryby mniejsze - tu odsyłam do działu Obsady i Nasze akwaria. Zobacz co ludzie mają, zaproponuj coś, a inni ewentualnie to skorygują.
Jeśli koniecznie chcesz glonojady to do Twojego akwarium doskonale nadawać się będą otoski.
Odpuść sobie skalary i zbrojniki niebieskie. Odradzam także mieczyki i molinezje. Nie wiem jaką pielęgnicę masz na myśli, ale generalnie też odradzam na początek.
Odpal zbiornik od nowa. Zanim wpuścisz ryby odczekaj 2 tygodnie - niech akwarium dojrzeje.
I nie słuchaj sprzedawców - ich rady czynią więcej szkody niż pożytku.
Zapisane

Akwarystyka jest jak bonsai - wymaga czasu i cierpliwości
Strony: [1]
  Drukuj  
 
Skocz do: