No i skoro to były ostatnie w sklepie, to może zostały tylko 2 "najgorsze". Wyrośnięte i ruchliwe sztuki zeszły, zostały dwa "brzydkie kaczątka".
No właśnie też myślałem, że może mieć to coś z tym wspólnego. Chciałem je jak najszybciej kupić, bo mam dużo glonów i w ten dzień przejechałem 4 sklepy zoologiczne a otosków jak na lekarstwo: albo jest 1 lub 2 albo wcale. Czasem myślę, że mieszkam w jakiejś szarej strefie, gdzie nic nie ma
