Są tu już tematy o gupikach, ale ten niech będzie wyłącznie o hodowlanych, wymagających odmianach.
Wiadomo, zwykłe gupiki czy gupiki Endlera uważa się za ryby silne, mało wymagające i nadające się dla początkujących. Nie da się tego powiedzieć o hodolwanych, slekcjonwanych odmianach. Są niezwykle delikatne, absolutnie nie dla początkujących, raczej dla zaawansowanych akwarystów. I mimo że mam już sporo doświadczenia to nie moge podołać

Ostatnio zaopatrzyłem się w dwie, przepiękne, wyslekecjonowane odmiany - zupełnie zółty, i taki sam ale czerwony gupik. Jednak co je kupie, to nie moge utrzymać więcej niż pare tygodni

Zawsze to samo - mimo tego że wydaje mi się że opieka jest prawidłowa, ryby nagle po kilku dniach normalnego pływania zaczynają się trząśc na boki, potem znosi je ogonami do dna, i padają. Podejrzewałbym jakąś chorobe, ale znajdujące się w tym samym zbiorniku bardziej popularne odmiany gupika i gupik Endlera mają się doskonale. To raczej jakaś wrażliwość na parametry wody. Tylko na jakie parametry? Na powinienem zwrócić uwagę? Podwyższyłem temeperaturę - i widzę działa to na nie znacznie lepiej, podwyższa ich żywotność (a więc już wiem ze wymagają wyższej temeperatury). Ale co jeszcze?
Już słyszałem kiedyś o trudnościach z utrzymaniem odmian wystawowych i wyselekcjonwanych gupika, ale nie chciało mi się wierzyć. Są tak delikatne jak najbardziej wymagające ryby akwariowe
Na dodtek hodowcy tych gatunków się wycwanili - do sklepów oddają tylko samce, tak aby była tudność w uzyskaniu tych ryb u siebie. Na dodatek często są to stare samce, że długo w akwarium nie pociągną, bo nie pozwala na to ich wiek. Wiedząc o tym kupowałem tylko młode sztuki, ale i to nie pomaga. Zastanawiam się nad jakością i parametrami wody, jakie są potrzebne żeby je utrzymać?