hej

po 2 latach funkcjonowania mojego baniaka (200l) chciałabym zrobić restart...
w ciągu tych 2 lat były wzloty

i upadki

jakoś w 2 czy 3 miesiącu miałam plagę ślimaków, gdy się ich w końcu pozbyłam (dzięki wam killery

) miałam trochę przerwy później plaga glonów- i z tej walki wyszłam zwycięsko, ale ostatnio jak znowu napadły... eh

dlatego pomyślałam: czas na restarcik!

ok do rzeczy

-> podłoże
plan był taki, że na samo dno dam ziemię uniwersalną wymieszaną z piaskiem (może do tego garść węgla aktyw) tak z 1-1,5 cm (5cm od szyb - żwirek), na to siatka, na siatkę Aquasubstrate II+ tak jakoś 4-5cm, znowu siatka (nie chciałabym żeby mi się zmieszało po czasie ze żwirkiem i żeby ten wredny pył nie wyłaził

) i żwirek 3 cm...
taki był plan więc AS w drodze 4 worki, piasek 2 kg i ziemia do kaktusów 3l kupione...
ALE
ostatnio zaczęłam się zastanawiać czy tych "wspomagaczy" nie będzie za dużo jednak...

czy nie lepiej by było AS II 5cm na to siatka i żwirek 3 cm...
dodam że przy pokrywie nie grzebałam więc oświetlenie mam te 2x30 W + odbłyśniki i folia...
myślałam nad dodaniem świetlówki, ale to wiąże się z kolei z CO2, w które nie chcę się bawić,
mam zamiar kupić tylko te rośliny mało wymagające i niepotrzebujące super hiper dużo światła

poradźcie coś w sprawie tego podłoża i w ogóle może jakieś dobre rady co do restartu przydadzą się gdyż jestem raczej początkująca

z góry dzięki

pozdrawiam
