Bez wzmocnienia "pleców" zdecydowanie odradzam.
Mialem 112l zbiornik na dużej, masywnej komodzie.
Coś na wzór standardowych szafek akwarystycznych czyli z boków otwierane szafki z miejscami np. na kubełek a w środku otwarte półki. W moim przypadku w miejscu otwartych półek były zabudowane szufladki. Komode ciężko było podnieść we 2. Dla porównania sam z żoną wtaszczyłem na 2 piętro bloku obecną szafkę i obecne 240l akwarium.
Ale wracając do tematu. Po położeniu na komodzie zbiornika i po zalaniu go, blat na środku się ugiął tak, że ciężko otwierały się drzwi. Ów komoda stała na 4 nogach i dolny blat też się ugiął.
W związku z tym, koniecznie trzeba wzmocnić tyl szafki a jeśli stoi ona na nogach trzeba zrobić dodatkowy wspornik przez środek.
Zbiornik, w zależności od tego co w nim będzie, osiągnie wagę od 140kg w górę. Jesli coś na wzór malawi to będzie więcej. Wszystko zależy od tego jakiego użyjesz podłoża itp.
Może być tak, że rok - dwa nic się nie stanie a przyjdzie taki "piękny dzień", że blat nie wytrzyma i będziesz miała 100l na podłodze. Miałem kiedyś na podłodze ok 20-30l i był dramat. 3-4 razy więcej wody jakoś nie umiem sobie wyobrazić.
Moim zdaniem ostrożność, ostrożność i jeszcze raz ostrożność.
Pozdrawiam.
w sensie akwarium pekło?
