Ale widzisz, napisałeś że nitryfikacja jest zbyt wydajna... a ona nie może być zbyt wydajna tak naprawdę, bo te bakterie przetwarzają tylko tyle ile mogą, ile dostaną papu

przetworzą na no3 bo jak by nie przetworzyły to rybki nie były by za szczęśliwe żyjąc we własnym amoniaku etc. azotanów tak naprawdę podejrzewam że mam około 30... chociaż moje testy jbl pokazują zupełnie co innego, wnioskuję tak tylko i wyłącznie po naprawdę dziesiątkach artykułów przeczytanych, chce również kupić test kropelkowy, najpierw sprawdzę ile rzeczywiście mam no3 w akwarium, jeżeli to się potwierdzi dopiero zastosuję denitryfikator, nie zapominaj że przepływ w denitryfikatorze można zawsze obniżyć, jeżeli osiągnę poziom 5-8ppm to znaczy że znalazłem optimum i że teraz należy tylko troszeczkę roślinką pomóc w postaci innych nawozów a wtedy i no3 spadnie do około 2czyli można powiedzieć utopia:)