1988ona
Zainteresowany
 
Wiadomości: 109
|
 |
« Odpowiedz #35 : Kwiecień 28, 2009, 20:52:54 » |
|
skoro mowa już o korzeniach, to chciałam się zapytać o pewną rzecz. Otóż tydzień temu znalazłam wykopany korzeń, zalewałam go 4 razy wrzatkiem, myłam, wcześniej jeszcze obrałam z kory, wsadziłam do akwarium i... no właśnie i na szybkach, kamieniach i roślinach pojawiło się pełno nalotu, wygląda to jak ok 5mm cieniuteńkie białe niteczki, gdy osiądą na jakiejś powierzchni, to sprawia ona wrażenie b. oślizgłej. Wyciągnęłam korzeń, zalałam go wrzątkiem w wiadrze, moczył się tak ponad dobę i historia znów się powtarza. Jaka może być przyczyna? niewygotowanie w soli? Świeży korzeń? (został ścięty max 2 mies temu)? Mokże miał jakieś bakterie? Dodam jeszcze, że woda zaczęła pachnieć tym korzeniem- przy wyparzeniu całe mieszkanie pachniało tym drzewem. Nie wiem, z jakiego pochodzi on drzewa, ale na pewno z liściastego, bo w okolicy nie rosną żadne iglaki. Filtruję wodę non stop, jutro dodam drugi filtr, bo mój zatyka się średnio 2x dziennie (no może nie zatyka,bo zaczyna działać, gdy przestawię go bliżej lustra wody)-to jest fan filter mini, wiem, że nie najlepszy do moich 60l, ale swoją rolę jak dotąd spełniał wyśmienicie. Teraz nie potrafię doczyścić gąbeczki, ponieważ jest zalepiona tym świństwem z (jak mi się wydaje, korzenia). wyrzucić korzeń, czy wygotować go jeszcze w soli?
|