Witam!
Kilka misiecy temu kupilem stadko glonojadow. Rozwijaly sie dobrze nie bylo z nimi problemow, jednak kilka dni temu zauwazylem ze jeden ma bardzo wydety brzuch, zdechl po jakims czasie, teraz zauwazylem to u kilku innych osobnikow

dzis rano zdechl kolejny

nie wiem czym to jest spowodowane. Jakis czas temu padla mi chorujaca samica mieczyka i do tej pory nie moge znalesc jej zwlok, czy to mozliwe zeby clonojady ja zjadly a teraz choruja? Czy mozliwe zeby zjadly ja w calosci i nie pozostal by po niej nawet szkielet?
Reszta rybek wyglada i zachowuje sie normalnie...
Prosze o pomoc.
pozdr.
Wyjatek