Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj. Czy otrzymałeś swój email z kodem aktywacyjnym ?
Strony: [1]
  Drukuj  
Autor Wątek: Ogrzewanie w akwarium  (Przeczytany 1728 razy)
Adiz
Stały użytkownik
***
Wiadomości: 183


« : Marzec 25, 2009, 17:51:14 »

Słówko wstępne :

1.W żadnym naturalnym zbiorniku wodnym nie występuje stały rozkład temperatury w skali roku, co więcej mają miejsca dobowe wahania.
Zmiany temperatury są sygnałem dla ryb do tarła, a jej zróżnicowanie w skali roku (obniżenie przed tarłowe) jest korzystne dla kondycji tarlaków.
Jedynym zbiornikiem ze stałą temperaturą jest...akwarium, a więc zastosowanie stabilizacji jest całkowicie sprzeczne z warunkami naturalnymi.
Stały skład wody i stały gradient temperatury choć powszechnie stosowany jest całkowicie błędną praktyką.

2.Zdecydowana większość ryb toleruje dokładnie taki sam rozkład temperatury co człowiek.
Czyli zakres 23-24-25-26, przedział uważany za komfortowy do pracy i życia dla nas.
Podawana temperatura dla gatunków ryb wynika z przedziału domyślnego, wynikającego bardziej na rozkładzie środowiskowo-geograficznym niż na kontrolnym pomiarze w punkcie bytowania gatunku.

Co z tego wynika ? Otóż to że grzałka w zdecydowanej większości przypadków jest nie tylko zbędna ale nawet w pewien sposób szkodliwa.
Oczywiście są gatunki ryb które bytują w wyższych temperaturach spoza „naszego” przedziału i/lub wymagają do rozrodu wyższej temperatury.
Ale gdyby zestawić ze sobą gatunki wymaganiami pod tym względem to okaże się że tych wymagających jest zdecydowanie mniej.
Co więcej dla nich optimum temperaturowe będzie się wyraźnie kłócić z optimum dla roślin (przykład : dyskowce).
I tu mamy jeszcze dodatkowy aspekt tarłowego wzrostu temperatury możliwego dla przetrzymania dla większości stosowanych roślin, oraz stałej wyższej na poziomie np. 30 st.

Wniosek : oprzeć się całkowicie na naturze i wykorzystać wady jako zalety.
Czyli oprzeć się na naszych zmianach pór roku związanymi z różnicowaniem temperaturowym do zastosowania w akwarium.
Co to oznacza w praktyce? Całkowitą rezygnację z ogrzewania z jednoczesnym zastosowaniem izolacji termicznej zbiornika.
Izolacja termiczna da nam dokładnie to co zapewnia grzałka w automacie, przy czym im większy będzie zbiornik zaizolowany tym wyższa będzie bezwładność cieplna i odporność na wychłodzenie.

Tak więc stosowalność grzałki odbywa się na zasadzie „bo inni stosują” bez względu na to czy jest to akurat potrzebne czy nie – w większości przypadków całkowicie zbędne.

Jeżeli zastosujemy dokładnie ten sam rozkład temperatury jaki nam odpowiada z jej rozkładem rocznym + zmianę parametrów wody (pora deszczowa) + zmianę kaloryczności wyżywienia TO otrzymamy zbliżone odwzorowanie środowiskowe.
Różna będzie jedynie polegać na tym ze dla przykładu pora tarła w naszym zbiorniku przypadnie na okres lipca (klasycznie najwyższa temp roku) zamiast na październik w naturze (2 faza pory deszczowej w dorzeczu Amazonii).

Zapraszam, do dyskusji.
Zapisane
A-smi
Robert
Global Moderator
Super aktywny
*****
Wiadomości: 1237



« Odpowiedz #1 : Marzec 25, 2009, 18:46:00 »

W sumie masz racje, ale ... no wlasnie ... my nie hodujemy (w wiekszosci) ryb z naszej strefy klimatycznej. Majac wlasnie takie mozna pokusic sie o nieogrzewanie akwarium i zdac sie temperatury jakie panuja w naszym kraju. Tylko jak to zrobic trzymajac baniak w domu, w ktorym zazwyczaj kazdy zima go ogrzewa. Wystawiac go zima na zewnatrz? Nie da rady  bo woda zamarznie do samego dna co nie dzieje sie w przypadku stawow czy tez rzek.
Zauwaz, ze azjaci hodujacy i rozmnazajacy dyskowce czesto trzymaja ryby w zbiornikach umieszczonych jedynie pod dachem ... pod wiatą i nie ma w ich zbiornikach grzalek. A dlaczego? Ano bo maja blizej do rownika Wink.
Tak wiec mysle, ze w naszym przypadku nie ma tak, ze ja mam grzalke bo inni tez maja. Poprostu tak musi byc. Inaczej nie da rady oczywiscie w przypadku hodowli ryb cieplolubnych.
Zapisane

pozdrawiam
asmi
Adiz
Stały użytkownik
***
Wiadomości: 183


« Odpowiedz #2 : Marzec 25, 2009, 18:56:13 »

Źle zrozumiałeś.

Są wyjatki od tego co opisałem , w tych wyjątkach zawierają się właśnie dyskowce z uwagi na przedziały temperatur w jakich żyją.
Ale nie tylko, gdyz w ich przypadku dochodzi skład wody (bardzo miekka) + garbniki.
Taki zestaw warunków środowiskowych doskonale zapobiega zakażeniom bakteryjnym i pasożytniczym + stwarza specyficzna nisze dla tego gatunku w zasadzie bez nadmiernej konkurencji pokarmowej.
W każdym przypadku trzeba rozważać zespół czynników albo zbieznych albo stanowiących wyjątek.
W tym przypadku wyjątek.
Zresztą z terenów Amazonii da się przedstawić więcej takich wyjątków, ale to najbogatszy biotop pod względem gatunków i przystosowań na Ziemi.
Poza tym hodowla dyskowców to wyższa skoła jazdy i moje dywagacje nie mają kompletnie zastosowania w ich przypadku, chociażby ze względu na dynamike przemiany materii w srodowisku o temp 30-32 st C, którą nota bene należy zapewnić.
Są zupełnie specyficzne biotopy do których nalezy podchodzic zupełnie oddzielnie.
Zapisane
Strony: [1]
  Drukuj  
 
Skocz do: