Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj. Czy otrzymałeś swój email z kodem aktywacyjnym ?
Strony: 1 [2]
  Drukuj  
Autor Wątek: Narady wojenne  (Przeczytany 3092 razy)
arkadio
Nowy
*
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 17



« Odpowiedz #15 : Luty 11, 2009, 14:56:44 »

" albo moja aura Smiley albo mojego wujka księdza który wczoraj przyjechał "
Skoro już wujek ksiądz przyjechał, to nie od rzeczy byłoby poprosić go o egzorcyzmy... papa
Zapisane

2500 l
2 samice glonojady
kilkadziesiąt narybku pielęgnic meeka
lwica79
Super aktywny
*****
Płeć: Kobieta
Wiadomości: 917



« Odpowiedz #16 : Luty 11, 2009, 23:09:55 »

No i wystraszyliście mnie tym wątkiem Sad . Tak sę składa, że i ja mam od kilku tygodni problem ze zbyt płochliwymi rybkami- pielęgnicami papuzimi. Od początku jak u mnie były nie było żadnych oznak strachu, nawet na obce przedmioty-typu siatka do wyłowu reagowały dość spokojnym odpłynięciem a teraz.... Sad .
Kilka tygodni temu podchodziłam do akwarium jak zwykle i nagle patrzę a moja Bajka (druga w szeregu) jak nie ucieknie do kryjówki z prędkością światła..wypłoszyła tym pozostałe papuzie i mnie..inne rybki się nie wzruszyły. Usiadłam obok akwa i przyglądałam się. Po jakichś 3 minutach przyglądania mi się z ukrycia wypłynęły na zwykłe przygladanie mi się z bliska (jak zawsze).
Jednak od tamtej pory płoszy je byle co..moje podejście, machniecie bluzą w drugim końcu pokoju..no dosłownie cokolwiek. Tylko czasami udaje mi się podejść do akwa nie wywołując paniki.
Dziś ta ich panika omal mnie nie doprowdziła do zawału. Przyszłam jak zwykle do domu, wchodzę spokojnie do pokoju...i nagle słyszę jakby się się piłeczki tenisowe odbijały od akwa. Rybki(tylko papuzie) ze strachu mało się nie pozabijały o szyby..i jak zwykle zniknęły nieruchomiejąc w kryjówkach. Przyglądam się a dwie z nich jakby przestały oddychać i ani drgną. Poruszyłam delikatnie filtr za którym była jedna, i nagle wypłoch uciekł..już spokojniej. Drugą z "krzaków" niemal wyciągnełam za ogon-tak skutecznie udawała martwą. Jednak nic jej nie było.
One wariują a ja z nimi.
Ta opcja- przebicia prądu mnie zastanawia, bo filtr swoje latka ma i kto wie Sad
Jedyne co się zmieniło w moim akwa- jakieś kilka tygodni przed pierwszym atakiem paniki to obniżenie ph i kh środkiem Sery. Wcześniej miałam za wysokie a od tamtej pory utrzymuję normalne- około 2 jednostki niższe (testy paskowe więc info tylko orientacyjne) .
Sprawdzę filtr- jakoś może... i będę śledziła temat, może ktoś jeszcze coś na ten temat wie.
Zapisane

bula
Nowy
*
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 33


« Odpowiedz #17 : Luty 11, 2009, 23:54:00 »

W twoim przypadku nie stawiałbym na przebicie, przyczyna musi być całkowicie inna niż wady sprzętu. Uspokoję Cię bo jestem jedną z osób która miała przebicie do wody, wyglądało to w taki sposób że niezależnie czy byłem w okolicach akwarium, czy kukałem dyskretnie zza rogu ryby (neony) siedziały wystraszone. Mam 60 litrowe akwarium i 20 neonów w nim, mało prawdopodobny wydaje się widok braku rybek, a jednak niezależnie gdzie stałem czy byłem w okolicach akwarium czy nie nie było widać ani jednej ryby. Stawiałbym że parametry wody im nie odpowiadają może są duże wahania Ph noc/dzień, podajesz co2??? Jeżeli tak to sprawdź ph i kh rano tuż przed zapaleniem światła i wieczorem przed zgaszeniem - porównaj jakie są wyniki. To może być powód.
Zapisane

60L - ogólne pozdrawiam Wojtek
lwica79
Super aktywny
*****
Płeć: Kobieta
Wiadomości: 917



« Odpowiedz #18 : Luty 12, 2009, 00:05:41 »

Robię testy o różnych porach dnia..no i parametry się nie zmieniają. CO2 nie podaję. Jednak jeszcze odnośnie tego PH...przy kolejnych cotygodniowych podmianach postaram sie powoli podnieść ten parametr nie dodając już PH KH minus...ponieważ czytałam już że papuzie lubią odrobinę wyższe PH niż standardowe, więc może to to.. Sprawdzę czy nastąpią zmiany
Zapisane

Strony: 1 [2]
  Drukuj  
 
Skocz do: