Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj. Czy otrzymałeś swój email z kodem aktywacyjnym ?
Akwarystyka - Forum Akwarystyczne Wodnego Swiata « Akwarystyka « Choroby « Grzybica u bojka jak ją wyleczyć już 4-ty miesiąc go lecze
Strony: [1]
  Drukuj  
Autor Wątek: Grzybica u bojka jak ją wyleczyć już 4-ty miesiąc go lecze  (Przeczytany 2231 razy)
Marcin14
Super aktywny
*****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1725



« : Grudzień 19, 2008, 21:14:14 »

Mam bojownika syjamskiego (ma wszystko co mu potrzebne do życia tzn. nie żadne kule itp tylko normalne akwa itd.). No więc leczę go już 4-ty miesiąc akryflawiną na grzybice, jest bardzo stary myślę że do wakacji (lipiec) może nie dożyć. Co zrobić żeby wyzdrowiał bo chciałbym żeby pięknie się prezentował w moim ogólniaku a nie w "izolatce". Bojek wygląda tak samo jak bojowniki na zdjęciu w moim profilu i szkoda mi go  Tongue Pomóżcie. Jakie są jeszcze inne sposoby. Aaa... Na początku leczenia było widać ogromne postępy "tępienia" choroby ale po 1,5 miesiąca choroba nie "odczepiła" się od mojego pupilka więc wymieniłem wodę nie dolewając akryflawiny bo myślałem że choroba "przyzwyczaiła" się na działanie chemii. Choroba się nie rozwijała ale po ok miesiącu wody bez akryflawiny dolałem (akryflawinę) do wody i dalej nic. Bojek ma końcówki płetw dalej "czarne" (objawy grzybicy).
Zapisane

250L słodkie
540L + 112L morskie
Esmi
Bywalec
****
Płeć: Kobieta
Wiadomości: 520

Cave hominem


« Odpowiedz #1 : Grudzień 29, 2008, 22:44:01 »

Hhmm... ciężka sprawa, a próbowałeś preparatów Sery? A jaką bojuś ma temp. w akwa? Może trzeba ciut podnieść? W końcu grzyby nie lubią zbytniego ciepełka. Ma jeszcze jakieś inne objawy oprócz tych czarnych końcówek płetw?
Zapisane

Jesteśmy zarozumiałymi ignorantami zapatrzonymi w swoje "człowieczeństwo", które zamiast otworzyć nam szerzej oczy na otaczający nas świat, przysłoniło je mgłą pychy.
Luana
Stały użytkownik
***
Płeć: Kobieta
Wiadomości: 206



« Odpowiedz #2 : Grudzień 30, 2008, 09:08:33 »

podnieś temp. nawet do 30-32*C prze kilka(naście) dni, potem stponiowo (tak 1-2*C tygodniowo) obniżaj do 28*C...
a akryflawina g**** daje! też miałam chore bojki i nic nie dawała.

tak sobie pomyślałam - może to nie grzybica, ale tak się płetwy wybarwiły? dwa z moich bojków mają czarne krawędzie płetw, ale taka juz jest ich uroda...
« Ostatnia zmiana: Grudzień 30, 2008, 09:16:31 wysłane przez Luana » Zapisane
Muchomorek
Super aktywny
*****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 2698


...a cыновья уходят в бой!


« Odpowiedz #3 : Grudzień 30, 2008, 09:18:22 »

leczę go już 4-ty miesiąc
O! a ja myślałem, że ryby z grzybami tyle nie żyją. W naturze już by go jakiś drapieżnik dawno zjadł.
W mojej mądrej książce napisali, że przyczyną mogły być skrajne wartości pH albo uszkodzenia mechaniczne, a nie rokują raczej na wyleczenie, polecają za to bardzo dobrze karmić rybę (podawać wysokowartościowy pokarm).
Zapisane
Marcin14
Super aktywny
*****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1725



« Odpowiedz #4 : Grudzień 30, 2008, 19:50:18 »

Bojka kupiłem chorego a nie zauważyłem tego  Embarrassed To temperaturę podniosę do 31-32*C i zobaczę co będzie. A z tą akryflawiną to chyba zrobię coś takiego: wyleję do umywalki bo ona jest do niczego. A jego urodą raczej nie są czarne końcówki płetw bo jak przestaję lać akryflawinę do akwa to bojkowi "skracają" się płetwy + rozdwajają się tzn. przerywają na błonce. Aaa... Odnośnie karmienia to on nie chce jeść nic oprócz mięsnych więc "dostarczam" mu narybek gupika, suszona wątróbka (+ jakieś tam inne składniki) i mrożonki (dawałem mu najpierw ochotkę teraz zmieniłem na larwy czarnego komara).
« Ostatnia zmiana: Grudzień 30, 2008, 19:52:03 wysłane przez Marcin14 » Zapisane

250L słodkie
540L + 112L morskie
Esmi
Bywalec
****
Płeć: Kobieta
Wiadomości: 520

Cave hominem


« Odpowiedz #5 : Grudzień 30, 2008, 21:34:56 »

Podobno dobre skutki przynosi kuracja w mieszance preparatów Sera mycopur + ectopur. Sama nie próbowałam bo nie musiałam ale może warto. Z drugiej strony to co piszesz o skracaniu i strzępieniu płetw przypomina mi martwicę. Moja rybcia to miała ale wyleczyłam ją dosyć szybko właśnie akryflawiną, teraz powoli odrasta jej końcówka ogona.
Zapisane

Jesteśmy zarozumiałymi ignorantami zapatrzonymi w swoje "człowieczeństwo", które zamiast otworzyć nam szerzej oczy na otaczający nas świat, przysłoniło je mgłą pychy.
Strony: [1]
  Drukuj  
 
Skocz do: