|
xenotodon
|
 |
« Odpowiedz #15 : Sierpień 14, 2008, 18:23:25 » |
|
mogę nie mieć racji, jeżeli ktoś bardzo często myje filtr (np. raz w tygodniu) i ma skromną obsadę rybną+karmi bardzo oszczędnie (z niemal czystej gąbki muł nie wyleci). aha. i piszę tu o syfie wylatującym nie z gąbki w dół, a z wylotu filtra - przyjrzyj się u siebie. bakterie zdychają oczywiście tylko w filtrze z powodu niedoboru tlenu (czyt. brak ruchu wody) i stają się toksyczną padlinką.
|
|
|
|
« Ostatnia zmiana: Sierpień 14, 2008, 18:25:00 wysłane przez xenotodon »
|
Zapisane
|
|
|
|
Neurochirurg
Zainteresowany
 
Płeć: 
Wiadomości: 176
|
 |
« Odpowiedz #16 : Sierpień 14, 2008, 18:48:34 » |
|
bakterie zdychają oczywiście tylko w filtrze z powodu niedoboru tlenu (czyt. brak ruchu wody) i stają się toksyczną padlinką.
Z natury jestem dociekliwym człowiekiem i staram się potwierdzać swoje intuicje. I w miłej wymianie zdań pragnę wskazać błąd powołując się na jeden z artykułów dostępny w formie papierowej jak i elektronicznej. To, że bakterie tlenowe ulegają zniszczeniu (obumarciu) bez przepływu wody jest prawdą powszechnie znaną, natomiast czas jaki kolega podał budzi moje wątpliwości - poniżej cytat: "Innym często popełnianym przez początkujących błędem jest wyłączanie filtra np. na noc. Bez stałego przepływu natlenionej wody bakterie żyjące w filtrze giną. Już kilkugodzinna przerwa w działaniu filtra może spowodować wymarcie złoża. Co gorsza - w warunkach beztlenowych powstają różne inne kolonie bakterii, produkujące związki często szkodliwe dla ryb, na przykład siarkowodór." Źródło: Tomasz Nidelcki "Filtracja w akwarium cz. I- ABC filtracji biologicznej" Nasze Akwarium Stąd moja polemika w kontekście wyłączania filtra na czas karmienia, które zazwyczaj nie trwa kilku godzin i nikłego wpływu wyłaczania filtra na rzeczone 20 min. Poza tą sprawą trudno mi się zgodzić, że po krótkim czasie nie funkcjonowania filtra wylatuja z niech zanieczyszczenia. Obecnie używam filtra zewnetrznego ale jakiś czas temu jeszcze na moim wyposażeniu był filtr wewnętrzny (czyszczony raz na 2 tygodnie, przy średniej obsadzie dużych ryb i normalnym dawkowaniu pokarmu) i szczerze mówiąc nigdy nie zauważyłem rzeczonego efektu wypływania nieczystości po ponownym załączeniu - może to dobry filtr był albo u mnie tylko tak się działo - wszystko możliwe. Pozdrawiam i nie bądźmy bardziej papiescy od papieża (czyt. biegajmy z menzurkami i drżyjmy o każde minimalne odstępstwo)
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Nic na siłę. Weź większy młotek!
|
|
|
Toxic
Stały użytkownik
  
Płeć: 
Wiadomości: 340
|
 |
« Odpowiedz #17 : Sierpień 14, 2008, 20:34:27 » |
|
Poza tą sprawą trudno mi się zgodzić, że po krótkim czasie nie funkcjonowania filtra wylatuja z niech zanieczyszczenia.
Mam Unifilter 1000 i zawsze po lekkim czyszczeniu pierwsze co z niego wylatuje to chmura syfu, dlatego przed włożeniem do akwa odpalam go na chwilę w misce 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Neurochirurg
Zainteresowany
 
Płeć: 
Wiadomości: 176
|
 |
« Odpowiedz #18 : Sierpień 14, 2008, 20:37:56 » |
|
Po czyszczeniu owszem a po zatrzymaniu pracy na kilka minut? Bo ja mówię, i chyba łatwo to wychwycić z tekstu, o tej drugiej sytuacji.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Nic na siłę. Weź większy młotek!
|
|
|
|
Mechanic
|
 |
« Odpowiedz #19 : Sierpień 14, 2008, 20:54:03 » |
|
Po kilku minutach przerwy nic nie powinno sie niepokojacego dziac. 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Toxic
Stały użytkownik
  
Płeć: 
Wiadomości: 340
|
 |
« Odpowiedz #20 : Sierpień 14, 2008, 20:57:50 » |
|
Pisałeś o "krótkim czasie nie funkcjonowania filtra"  Po takiej krótkiej przerwie w akwarium to nie wiem - nigdy nie wyłączałem - zaraz sprawdzę  Wiem tylko, że przy brakach w dostawie prądu też poszedł z niego syf ale to była dłuższa przerwa. EDIT: wyłączyłęm, po 10 min włączyłem i trochę syfu poleciało :/
|
|
|
|
« Ostatnia zmiana: Sierpień 14, 2008, 21:12:01 wysłane przez Toxic »
|
Zapisane
|
|
|
|
Neurochirurg
Zainteresowany
 
Płeć: 
Wiadomości: 176
|
 |
« Odpowiedz #21 : Sierpień 14, 2008, 21:27:07 » |
|
Pisałeś o "krótkim czasie nie funkcjonowania filtra"  Po takiej krótkiej przerwie w akwarium to nie wiem - nigdy nie wyłączałem - zaraz sprawdzę  Wiem tylko, że przy brakach w dostawie prądu też poszedł z niego syf ale to była dłuższa przerwa. EDIT: wyłączyłęm, po 10 min włączyłem i trochę syfu poleciało :/ "Krótki czas niefunkcjonowania filtra" a zatrzymanie pracy na kilka minut to w mojej opinii synonimy. Ale fajnie poczytać, że ktoś lubi empiryczne podejście do sprawy (w tym wypadku prosty eksperyment), który stwierdza, że u Ciebie jest inaczej niż było u mnie. Zatem różnica pewnie wynika ze sprzętu. Pozdrawiam serdecznie
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Nic na siłę. Weź większy młotek!
|
|
|
Toxic
Stały użytkownik
  
Płeć: 
Wiadomości: 340
|
 |
« Odpowiedz #22 : Sierpień 14, 2008, 21:38:46 » |
|
Czyszczenie filtra też wiąże się z "krótkim czasem jego niefunkcjonowania" Ten brud się chyba gdzieś z wirnika lub jego okolic odrywa bo kiedyś gdy bez żadnych wkładów po czyszczeniu go włączałem to też poleciał a więc różnica w sprzęcie.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
bartekw
|
 |
« Odpowiedz #23 : Sierpień 14, 2008, 21:48:27 » |
|
podobny problem mialem jak tu opisany , ale , gdy plukalem gabke (mam dwie , plukane na przemian) to raz w miesiacu czyszcze wirnik i prawie caly uklad przelotu wody juz po tym jak przejdzie przez gabki, nastepnie pod bierzaca woda (studzienna bez chloru) wyplukuje i syf nieleci po ponownym uruchomieniu
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Neurochirurg
Zainteresowany
 
Płeć: 
Wiadomości: 176
|
 |
« Odpowiedz #24 : Sierpień 14, 2008, 21:53:36 » |
|
Czyszczenie filtra też wiąże się z "krótkim czasem jego niefunkcjonowania" Tak dla małego przybicia gwoździa - jednak nie pisałem nigdzie o czyszczeniu tylko wyłączaniu  wiec w tym kontekście to synonimy.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Nic na siłę. Weź większy młotek!
|
|
|
|
xenotodon
|
 |
« Odpowiedz #25 : Sierpień 15, 2008, 14:00:14 » |
|
a więc uogólniając. 20 min nie wyssałem z palca, ale wiem, gdzie tkwi problem - przede wszystkim czy to dzień czy noc, jak dużo jest roślin i ryb w zbiorniku, bakterie zaczynają ginąć średnio w ok. 2 godziny od wyłączenia filtra ale nie chodziło mi o to, aby robić jakieś poruszenie, bo tak naprawdę ciężko to policzyć.
nie podoba mi się pomysł z wyłączaniem filtra zabrudzonego, szczególnie zewnętrznego, którego nikt raczej nie myje co tydzień. po wyłączeniu może on zadziałać jak wysypisko śmieci w porównaniu z jakimś maleństwem typu fan 1 czy 2.
po drugie to resztki jedzenia i tak opadną na dno i będą gniły, więc wyłączanie uważam za bezzasadne.
dziękuję za ciekawą polemikę.
|
|
|
|
« Ostatnia zmiana: Sierpień 15, 2008, 14:04:50 wysłane przez xenotodon »
|
Zapisane
|
|
|
|
Neurochirurg
Zainteresowany
 
Płeć: 
Wiadomości: 176
|
 |
« Odpowiedz #26 : Sierpień 15, 2008, 15:12:07 » |
|
a więc uogólniając. 20 min nie wyssałem z palca, ale wiem, gdzie tkwi problem - przede wszystkim czy to dzień czy noc, jak dużo jest roślin i ryb w zbiorniku, bakterie zaczynają ginąć średnio w ok. 2 godziny od wyłączenia filtra ale nie chodziło mi o to, aby robić jakieś poruszenie, bo tak naprawdę ciężko to policzyć.
Szczerze mówiąc, nie znam osób (ja tez do nich nie należę), które w słodkowodnym akwarium karmią ryby po nocach przy zgaszonym swietle, bo w kontekście karmienia się cały czas toczy dyskusja. po drugie to resztki jedzenia i tak opadną na dno i będą gniły, więc wyłączanie uważam za bezzasadne.
Zgoda, tylko dużo mniej opadnie, bo większość zostanie zjedzona z powierzchni, co przy włączonym filtrze jest mniej prawdopodobne dziękuję za ciekawą polemikę.
Również
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Nic na siłę. Weź większy młotek!
|
|
|
|
xenotodon
|
 |
« Odpowiedz #27 : Sierpień 15, 2008, 18:29:04 » |
|
tak więc łapiemy wszyscy się za słówka.
jest spora rzesza gatunków, które w akwarium ogólnym wymagają dokarmiania nocą, gdyż w dzień nie potrafią konkurować z szybszymi od siebie np. poczciwe "glonojady" czy choćby pseudo agresywne trzciniaki. ale nie oto mi chodziło. z reguły też nikt nie karmiąc ryb nie wyłącza filtra na 20 min (chyba). chciałem zasugerować jakie mogą być następstwa dłuższych przestojów - spadków tlenu w wodzie szczególnie w nocy gdzie praktycznie rośliny i ryby go zużywają, szczególnie w wyższej temp. - np. w przy 28-32 stopniach jest go o niebo mniej niż 22-25. wiem, wiem, że ma się to nijak do wyłączenia na kilka minut. tak sobie też pomyślałem, że przecież można w filtrze zmniejszyć przepływ wody i później powoli go zwiększać lub po prostu kupić karmidełko za kilka złotych.
co do reszty chyba się zgadzamy. pozdrawiam.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
FluFF
Nowy

Wiadomości: 1
|
 |
« Odpowiedz #28 : Październik 07, 2008, 14:09:15 » |
|
No własnie też tak czytam i się dziwię czy ja juz nic nie wiem czy wy koledzy to jesteście magicy! Mam filtr o przepływności 450l/h z deszczownią napier... to znaczy daje stumień naprawdę mocny i nie wyobrażam sobie lapania potem pokarmu z calego akwarium po wpadnięciu w strumienie deszczownicy więc chyba z tym niewyłaczaniem filtra na czas karmienia to lekka przesada nie ? no chyba ze macie jakiś patent na to .
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Atria_C
Global Moderator
Bywalec
    
Płeć: 
Wiadomości: 805
|
 |
« Odpowiedz #29 : Październik 08, 2008, 08:33:43 » |
|
To dlaczego nie wyregulujesz tego filtra tak aby nei było "pralki" w akwarium? <patrz ze dwa posty wyżej>
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|