AquaPawel
mały smutny chłopiec
Nowy

Płeć: 
Wiadomości: 16
|
 |
« Odpowiedz #15 : Październik 04, 2008, 10:18:06 » |
|
Co do Labeo to masz rację że jest to rybka terytorialna, jednak przy sporej liczbie kryjówek, dwa moje osobniki nie wchodzą sobie w drogę i nie wykazują zapędów co do walki, aczkolwiek nie wchodzą sobie na wybrane przez siebie kąty. Co do mniejszych ryb, to nie wykazują one nimi zainteresowania . Nie wiem może ja trafiłem na wyjątkowo spokojne osobniki. Natomiast obserwacja ich zachowań jest bardzo fascynującym przeżyciem i polecam te rybki każdemu kto ma warunki do ich trzymania.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Nikt nie jest doskonały, kto myśli inaczej znaczy że jest ....
|
|
|
lukas
Global Moderator
Super aktywny
    
Płeć: 
Wiadomości: 3050
into U'r eyes my face remains
|
 |
« Odpowiedz #16 : Październik 04, 2008, 16:30:10 » |
|
Labeo są agresywne jedynie w stosunku do innych grubowargów i czasem w stosunku do ryb podobnie ubarwionych. Myślę, że jednego osobnika można już spokojnie trzymać w akwarium ok 120L. Na cele akwarystyczne ta ryba już od dawna nie jest odławiana tylko masowo rozmnażana przez azjatów. W swojej ojczyźnie jest rybą konsumpcyjną i nigdy nie słyszałem by była na granicy wyginięcia. Może pomyliłeś ją z bocją wspaniałą?
A wracając do wątku głównego. Wiciowce to takie małe wredoty, których objawy u ryb mogą objawiać się w bardzo różny sposób. Typowy objaw głębokiej infekcji wiciowcami to charakterystyczne chudnięcie ryby. Ryba wygląda jakby wysychała. Brzuch chudnie a grzbiet jakby zapada się do środka, przy czym ryby często normalnie przyjmują pokarm. Występuje też przyciemnienie barw. Ale jak mówię, to jest typowy objaw już bardzo zaawansowanej infekcji. Takiej ryby już raczej nie odratujemy - wiciowce sieją w rybim organizmie prawdziwe spustoszenie i uszkadzają wiele organów wewnętrznych. Często, zwłaszcza w przypadku słabszych ryb (jak np kąsaczowce), choroba nie ma czasu się aż tak rozwinąć. Są to na ogól dość nagłe śnięcia, czasem poprzedzone zmętnieniem ciała, wysadzeniem gałek ocznych, lub opuchnięciem całości lub części ciała. W handlu jest wiele preparatów na wiciowce, z reguły są one drogie i średnio skuteczne. Najbardziej sprawdzony i chyba najskuteczniejszy jest zwykły Metronidazol (antybiotyk wydawany na receptę).
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
damjakas
moje akwa
Stały użytkownik
  
Płeć: 
Wiadomości: 351
co sie tak gapisz
|
 |
« Odpowiedz #17 : Październik 04, 2008, 16:47:17 » |
|
Labeo są agresywne jedynie w stosunku do innych grubowargów i czasem w stosunku do ryb podobnie ubarwionych. Myślę, że jednego osobnika można już spokojnie trzymać w akwarium ok 120L. Na cele akwarystyczne ta ryba już od dawna nie jest odławiana tylko masowo rozmnażana przez azjatów. W swojej ojczyźnie jest rybą konsumpcyjną i nigdy nie słyszałem by była na granicy wyginięcia. Może pomyliłeś ją z bocją wspaniałą?
O wyginięciu labeo przeczytałem w jakimś artykule, ale nie pamiętam gdzie bo chyba 2 lata temu, ale to w jakiejś akwarystycznej gazecie to było na pewno. Ale co do agresywności to rybka ta często atakuje mniejsze rybki, bo nie jest przyzwyczajona do widoku małych ryb. Ale czytałem w jednej z moich książek, że może być w mniejszych akwariach, ale tylko gdy rybek jest mało: "rybka w małych akwariach dzieli je na terytoria, do których inne rybki są tak jakby przydzielane i nie powinny z nich wypływać, ponieważ potem będą atakowane. Zazwyczaj labeo sama wybiera miejsce z dużą ilością korzeni i roślinami trawiastymi" nie wiem ile w tym prawdy.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
240l Guramiowete: - 9 Wielkopłetwów, 6 gurami mozaikowych, 6 gurami dwuplamistych, gromadka, około 10 gurami złotomozaikowych (niestety mamusia zdechła), gęsta Azjatycka roślinność 54l neonkarium - 8 neonków czerwonych i około 16 małych cudem przetrwał
|
|
|
lukas
Global Moderator
Super aktywny
    
Płeć: 
Wiadomości: 3050
into U'r eyes my face remains
|
 |
« Odpowiedz #18 : Październik 04, 2008, 17:30:12 » |
|
ja trzymałem labeo w akwarium towarzyskim z różnymi małymi rybami i nigdy żadne nie były przez nie atakowane. Ale co do agresywności to rybka ta często atakuje mniejsze rybki, bo nie jest przyzwyczajona do widoku małych ryb. przecież to jest bzdura a co do terytorializmu to owszem, są terytorialne i nie tolerują na swoim terenie innych grubowargów, ale zupełnie ignorują inne ryby.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
damjakas
moje akwa
Stały użytkownik
  
Płeć: 
Wiadomości: 351
co sie tak gapisz
|
 |
« Odpowiedz #19 : Październik 05, 2008, 08:38:02 » |
|
ja trzymałem labeo w akwarium towarzyskim z różnymi małymi rybami i nigdy żadne nie były przez nie atakowane. Ale co do agresywności to rybka ta często atakuje mniejsze rybki, bo nie jest przyzwyczajona do widoku małych ryb. przecież to jest bzdura a co do terytorializmu to owszem, są terytorialne i nie tolerują na swoim terenie innych grubowargów, ale zupełnie ignorują inne ryby. I tu właśnie co do widoku małych ryb to też ma związek z terytorializmem, otóż chodzioło mi tu oto, że ta rybka wybiera sobie terytoria i raczej nie wpuszcza do nich innych ryb (ja to przeczytałem w książce, a nie na stronach internetowych!!!), a w takim akwarium trudno, żeby jakiś neonek przypadkiem nie wpłynął tam gdzie nie powinien. A co do tego: ja trzymałem labeo w akwarium towarzyskim z różnymi małymi rybami i nigdy żadne nie były przez nie atakowane.
To ma jakiś związek z rozmnażaniem tej rybki w akwakulturach, bo potem te rybki trzymane są w jakiś zbiornikach i często z innymi rybkami. Często jest tak, że te rybki dorastają z innymi i ta agresja zanika. Ale ja i tak na miejscu AquaPawła oddałbym jedno z nich.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
240l Guramiowete: - 9 Wielkopłetwów, 6 gurami mozaikowych, 6 gurami dwuplamistych, gromadka, około 10 gurami złotomozaikowych (niestety mamusia zdechła), gęsta Azjatycka roślinność 54l neonkarium - 8 neonków czerwonych i około 16 małych cudem przetrwał
|
|
|
AquaPawel
mały smutny chłopiec
Nowy

Płeć: 
Wiadomości: 16
|
 |
« Odpowiedz #20 : Październik 05, 2008, 12:30:40 » |
|
(ja to przeczytałem w książce, a nie na stronach internetowych!!!), a w takim akwarium trudno, żeby jakiś neonek przypadkiem nie wpłynął tam gdzie nie powinien. A co do tego: Damjakas szkoda że tak bardzo polegasz i sztywno trzymasz się książek!!! Zauważ że ilu jest autorów tyle jest rożnych opinii, moje labeo mają się dobrze razem i nie wiem czemu miałbym je oddawać. Co ciekawe że rozmawiałem już z kilkoma akwarystami tutaj gdzie teraz mieszkam a jest to Aberdeen w Szkocji i oni również mają po parce Labeo. Jeśłi jest ich za dużo albo akwarium jest za małe to fakt że zaczynają rozrabiać. natomiast w moim akwarium zachowują się wporzo !!! 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Nikt nie jest doskonały, kto myśli inaczej znaczy że jest ....
|
|
|
AquaPawel
mały smutny chłopiec
Nowy

Płeć: 
Wiadomości: 16
|
 |
« Odpowiedz #21 : Październik 05, 2008, 12:38:02 » |
|
Lukas, chciałbym dorzucić kosiarkę, słyszaęm że na grubowargi innego koloru to one nie reagują???
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Nikt nie jest doskonały, kto myśli inaczej znaczy że jest ....
|
|
|
lukas
Global Moderator
Super aktywny
    
Płeć: 
Wiadomości: 3050
into U'r eyes my face remains
|
 |
« Odpowiedz #22 : Październik 05, 2008, 21:47:15 » |
|
labeo niestety atakuje kosiarki. kosiarki to też grubowargi i labeo ich nie tolerują. Inną sprawą jest to, że kosiarki prowadzą stadny tryb życia, co jest raczej ewenementem w rodzinie grubowargów.
damjakas - widzę, że twardo obstajesz przy swoim. no cóż, nie będę Cię dalej przekonywał, bo wydaje mi się, że nasza polemika nieco zaśmieca wątek. Być może kiedyś będziesz posiadaczem labeo (frenatuska lub bicolora) i sam zrewidujesz swoją teorię. To tyle ode mnie w temacie labeo.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|