Witam
Sytuacja jest dość nagląca: niedługo zamykają sklepy, więc nie mam czasu na studiowanie książek czy forum, nie ma opiekunki akwarium (i jakiś czas nie będzie) a ja nie znam się na chorobach (umiem podmienić wodę i nakarmić

Choroba już kiedyś (ok. 2 miesiące temu) wystąpiła i objawiała się jedynie białymi plamami na ciele większości Bocji (są cztery), lecz nie w takim stopniu jak teraz. Ustąpiła (lub się ukryła jak przypuszczam) po użyciu MFC. Teraz jest o wiele gorzej, gdyż białe plamy na jednej rybie są o wiele większe a po drugiej stronie pojawiły się jeszcze plamy innego koloru – wielkości 1-3 cm. Widać też jakieś kropeczki na grzbiecie. Pozostałe mają jedynie niewielkie zaczątki białych plamek – kilka milimetrów, o słabszym zabarwieniu. Wszystkie ryby (łącznie z tą mocno porażoną Bocją) zachowują się normalnie: jedzą, są aktywne, dobrze pływają – jakby im nic nie dolegało.
Z pozostałych ryb jedynie na glonojadach zauważam niewielkie rozjaśnienia w postaci kropek/plamek u 2 osobników (z czterech bodajże) – a może one tak mają?
1. akwarium: 110 l z filtrem gąbkowym, płukanym w zimnej wodzie, rośliny sztuczne
2. zmian wody nie zauważyłem
3. ryby (ciężko ale spróbuję): bocje (4 sztuki), żałobniczki (2), gurami (2), kiryski (3), glonojady (4), skalary (2), neonki (ok.11) kosiarki (2) duży sum
4. pokarmy 3 razy dziennie małymi porcjami, wymieszane razem (karmnik automatyczny): Tropical Vitalizy Color; Tropical Welsi Gran; jakieś takie suszone, białe, lekkie, jakby nasionka; plus czasami mrożone robaki
5. temperatura wody 26 stopni C
6. podmiana wody: 1 raz w tygodniu 10 l
7. akwarium ma ok. 4-5 miesięcy
