Co do tej żyletki, to ja owszem, też o tym słyszałam, ale prawdę mówiąc sama przycinam zwykłymi nożyczkami albo nawet czasem po prostu urywam palcami i nic złego się nie dzieje.
Przycinać limnophilę sessiliflorę można różnie - obciąć kawałek w dowolnym miejscu i zasadzić; powinien się szybko ukorzenić, natomiast pozostała część rośliny powinna się rozkrzewić, albo można w ogóle wyrwać wszystko, ewentualnie obciąć tuż nad podłożem, odciąć dolne, zazwyczaj brzydsze części łodygi, a ładne zasadzić.
Wg mnie to roślina bardzo bezproblemowa, więc jak byś nie zrobił, to będzie dobrze

Ja też miałam sessiliflorę w LT i tam mi sie wybarwiła na czerwono

chociaż w innych zbiornikach jest zwyczajnie zielona.