Witam
Miałem okazję przez jakiś czas pracować z "Magikiem" akwariowym. Często gadaliśmy sobie o rybciach. Starszy Pan miał 300 l akwa z Dyskowcami. Nigdy nie badał wody. Coś tam zawsze robił i wiedział, że bedzie dobra jak to zrobi i jak właśnie w taki sposób to zrobi. Tajemnic oczywiście mi nie zdradzał, ale, aleee. Sprawa pierwsza jaką udało mi się ........ (szukam słowa) .......... Chodzi o to, że w jego akwarium jest jakby selekcja poprzez dobór naturalny. Nigdy nie leczył ryb poza kwarantanną. Jak rybcia jest chora to musi widać zdechnąć. Tylko zdrowe rybcie mogą mieć małe rybcie, dzięki takiemu podejściu do sprawy jego dyskowce to okazy zdrowia, nie chorują, jedzą, rosną, mają dzieci i te dzieci mają kolejne. Raz na jakiś czas (nie powiedział jaki) podmienia 1/3 wody, lejąc ją prosto z kranu. Nie badając. Z tego co wiem to w akwa ma szyszki olchy, ale to już raczej powszechnie znany patent, u mnie też są. Co tam jeszcze robi?

.....Nie wiem.

Zatem.
Znacie jakiś sztuczki magiczki?