Obawiam się, że na to nie ma lakarstwa

A może jest, a o nim nie wiem? W każdym razie wiele razy miałam to samo i nikt nie potrafił mi pomóc

To jest taka choroba, na którą (przynajmniej u mnie) chorowały tylko i wyłącznie gupiki. Choroba ustępowała tak szybko, jak się pojawiała, ale wcześniej musiała zebrać swoje "żniwo" :cry: