cześć ! Mam glonojada juz chyba od roku , tego samego ... zawsze byl zdrowy , chociaz nic mu nie dawałam do jedzienia ... sam sie żywił .. lecz teraz mam problem , od 3 dni obserwuje go , co mu sie stalo.. i wgl. nie pływa , nie je , nie rusza sie itd...a dzisiaj to juz leżał do góry brzuchem

(( , jeszcze zyje .. ale co mam zrobić !! jak mam mu pomóc ? czy wgl. sie daaa ? proszę o szybko odpowiedz na ten temat , może jest jeszcze szansa ? , żal mi go : ( . pozdrawiam ; * .

i proszę o szybka odpowiedz ...