Co sądzicie o tym, żeby wspomóc nasze świderki torebką ochotki ?

ofc. żywej
ofc trzeba w sstrzykawke i bezposrednio w podloze, bo np. u mnie nie ma szans by dolecialy do dna

do dobry, czy zły pomysł ?
bo ochotka, o ile się nie mylę żywi się odchodami i innymi szczątkami organicznymi ?
przy okazji czasem kirysek będzie mógł sie pożywić, jak jakąś odkopie

z drugiej strony, czy nie staną się potem plagą ?
liczę na odp
